poniedziałek, 30 kwietnia 2012

O PRACY POSZUKIWANIACH

Okres w życiu każdego nastolatka, wymiennie zwany 'liceum' lub 'czasem do wyszalenia' - zamknięty. Notabene, z wyróżnieniem. W zasadzie, dwoma. Rozpoczęty został natomiast okres przejściowy, występujący w nieregularnych odstępach czasu przez dorosłe życie. Upiorny okres poszukiwania pracy...

Z obserwacji poczynionych dotychczas:
1. Żeby znaleźć jakąkolwiek pracę - trzeba się nachodzić. Naklikać w internecie, następnie przejść się osobiście do Potencjalnego Pracodawcy (zwanego dalej PP, dla ułatwienia), żeby ów PP pokręcił nosem na Twoją kandydaturę, następnie wyliczył, jakie są wymagania (w połowie biedny Bezrobotny zaczyna przysypiać, i wszystko jest w porządku, dopóki nie chrapie), znów pokręcił nosem i podziękował za poświęcony czas.
2. Zanim złoży się dokument zwany CV, pojawia się problem natury biurokratycznej - co by tu wpisać?! Okej, dane osobowe - to nie sprawia problemu. Każdy adres swój zna, numer telefonu i e-mail także. Schody pojawiają się w momencie, gdy Twój adres e-mail brzmi 'laska69@cmok.pl' lub też 'goracy.wojtus@amorek.com'. Jeśli nie planujesz rekrutować się do agencji towarzyskiej - moja propozycja - załóż bardziej poważny adres.
Kolejne schody - edukacja i doświadczenie. Nie ma potrzeby wpisywać w CV, że chodziłeś/łaś do podstawówki numer 3, a w klasach 1-3 byłeś/łaś mistrzem kolorowanek. Rubryczka 'doświadczenie' to temat na kolejny punkt...
3. Doświadczenie to takie błędne koło. Kończysz liceum > szukasz pierwszej pracy. W pracy wymagają od Ciebie doświadczenia, ale skąd możesz je zdobyć, skoro nie pracowałeś? Właśnie. Jeśli nie pracowałeś w zawodzie zbliżonym do tego, na który aplikujesz, w tej rubryce wpisz ukończone kursy. Nie ukończyłeś żadnego? Pozostaw rubrykę pustą. Przecież w liście motywacyjnym, który z reguły dołącza się do CV, możesz ładnie wszystko wytłumaczyć. A PP to także człowiek, który kiedyś zaczynał tak jak Ty - przynajmniej pewna legenda tak donosi.
4. Sukces - CV napisane, załączone zdjęcie (byle nie z rąsi, przy grillu, z puszką piwa! Mierne szanse, że zostaniesz przyjęta/ty - chyba, że PP ma podobny gust piwny...). Teraz czas zebrać się w sobie, przygładzić włosy, ubrać się względnie stosownie i zanieść CV. Podkreślam - zanieść. Wykazujesz w ten sposób szacunek wobec PP. Przynajmniej tak mówią ci, co się znają.
5. Czekasz na telefon. W 90% przypadków nie dzwoni. Wtedy nie ma się co załamywać. Powtórzyć procedurę z punktów 1-4 i znów czekać.

Wnioski dotychczasowe:
1. W Polsce łatwiej znaleźć pracę po podstawówce, z kursem spawacza albo uprawnieniem na wózki widłowe, niż po liceum ukończonym wzorowo, acz bez sukcesów na polu zarobkowo - karierowym.
2. 2/3 ogłoszeń dotyczy pracy zagranicą / w charakterze pani do towarzystwa / budowlańca / rzeźnika do wycinania wołowiny - wymagany język francuski. Ciekawe, czy u tej krowy, czy u pracownika... / etc., a pozostała 1/3 rozkłada się na składanie długopisów (za które najpierw trzeba zapłacić), pracę przez internet, która polega na klikaniu w linki, roznoszenie ulotek - 3 gr za sztukę i inne prace bezsensowne.

No cóż. Poszukuję dalej. A Wam, jeśli też próbujecie, Drodzy Czytelnicy, szczęścia życzę.

9 komentarzy:

  1. ja tam polecam na ten okres Holandię/Niemcy, szczerze powiem i dużo osób tak twierdzi... na dłużą metę niezbyt dobre rozwiązanie, ale jak się zastanowić to okres między liceum, a studiami lub między kolejnymi rokami akademickimi (daj Boże) to dobra opcja moim zdaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Komu potrzebne doświadczenie, gdy nasz naturalny talent, tudzież urok osobisty przyćmiewa innych kandydatów. No ale to dotyczy mnie. Co ma robić reszta to nie wiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcin, jakoś przed tą maturą straciłeś na elokwencji. Na kulturze też. A tego talentu i uroku nie miałeś nigdy, więc współczuję, jak będziesz szukać pracy (:

      Usuń
    2. No cóż... życie jest brutalne, a życie które przejawia się maturą jest brutalne podwójnie. niedługo zapewne wszystko wróci do normy :)

      Usuń
  3. Każdy przecież wie, że należy mieć 18 lat, ukończone 2 kierunki studiów, znać 3 języki, mieć 10 lat doświadczenia, czas na pasje, być bez zobowiązań i w pełni dyspozycyjnym (choć to ostatnie najbardziej tyczy się sekretarek ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogę się z Tobą bardziej zgodzić (: no, i witam w skromnych progach (:

      Usuń
    2. Bądź powitana, ciemny-kasztan-już-niedługo-głowo :D

      Usuń
  4. Najlepiej ponarzekać i poużalać się nad sobą, c'nie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam te same spostrzeżenia odnośnie szukania pracy i do tej pory się nic nie zmieniło...

    OdpowiedzUsuń