sobota, 18 sierpnia 2012

KOT W SZAFIE | ONE DAY AS A LION

Czy ja przypadkiem ostatnio nie mówiłam czegoś o tym, że biały top to absolutna podstawa? W przeciwieństwie do trampków (koniecznie Converse!), kaloszy (żadnych innych niż Huntery nie bierzemy pod uwagę oczywiście) i tak dalej. No to dzisiaj znów on, znów uchwycony przez Kasię. A żeby mu nie było nudno, to acid jeansy, które do tej pory cuchną chlorem, czerwona marynarka, której na początku nienawidziłam, koturny, które już są pewnie strasznie passe - bo kupione ze dwa lata temu. I moja perełka. Miłość od pierwszego dotknięcia w koszu z torebkami w małym, obskurnym ciucholandzie. Mięciutka skórka, złote zdobienia i głowa lwa na zapięciu. Za całe... osiem peelenów.





fot. Kasia
koszulka - New Yorker
spodnie - DIY
marynarka - SH
koturny - Deichmann
torebka - SH
naszyjnik - vintage
bransoletka - prezent

***
Zmieniam wyznanie na szmateksizm. I uwielbiam osobę, która otworzyła nowy punkt Kupciuszka u nas - wpadłam, wypadłam z dwiema marynarkami - czarną z pagonami i miętowo-błękitną. ;-) Sklep generalnie drogi, ale chwała Bogu - marynarki były lekkie ;-)


5 komentarzy:

  1. koturny i torebka mistrz tego zestawu !

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczna marynarka i do tego z SH *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. koturny przesliczne - cala stylizacja udana- swietnie wygladasz :))) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna marynarka i torebka! Wyszło na to, że jestem fanką rzeczy z SH. Szkoda tylko, że mi samej tak rzadko zdarza się trafić na jakieś "perełki".

    OdpowiedzUsuń
  5. Koturny są świetne! Mam bardzo podobne buty, tylko na obcasie, ale tak i skórka i korek podobny. Też kupiłam ze dwa lata temu, ale myślę że są na tyle klasyczne, że nie wyjdą z mody. A torebka cudeńko!

    OdpowiedzUsuń