poniedziałek, 19 listopada 2012

WYDARZENIE | I SPOTKANIE OPOLSKICH BLOGEREK KOSMETYCZNYCH

(Zdjęcia w dzisiejszym poście są autorstwa: fangle-fashion, karminoweusta oraz Marty/Cat)

Pierwsze oficjalne spotkanie Opolskich Blogerek Kosmetycznych przeszło już do historii, więc jako rasowa plotkara biegnę Wam donieść, kto był, kogo nie było, kto z kim i dlaczego. ;-)
Nie miejcie do mnie pretensji, że używać będę blogowych nicków, ale głowy do imion nie mam ;-)

Spotkanie, zorganizowane przez Rodzynkę i Fangle-fashion, wystartowało w mojej ulubionej opolskiej kawiarni, Kofeinie 2.0, 18.11. br. około 13.00. Jako, że jestem nadgorliwa i zawsze boję się spóźnić, na miejsce dotarłyśmy z Martą jako pierwsze. Zostałyśmy oznakowane (ale w bardzo przyjemny sposób) i zajęłyśmy miejsca na przytulnych kanapach.


Gdy dotarły wszystkie dziewczyny (i jeden Rodzynek, który przybył z Agusiak747) spotkanie rozpoczęło się od prezentacji marki Venita - kilka słów na temat ich kosmetyków powiedziała p. Ania, przedstawicielka handlowa firmy.


Następnie, dzięki uprzejmości pań z Vichy, miałyśmy okazję profesjonalnie przebadać skórę, dowiedzieć się jakich kosmetyków pielęgnacyjnych powinnyśmy używać, by dostarczać jej tego, co najlepsze. Wszystkie dziewczyny zdecydowały się poświęcić makijaże, przynajmniej częściowo, by poznać wyniki badania - ależ my odważne ;-)


W międzyczasie przy stołach toczyły się ożywione rozmowy, nie tylko o blogosferze, oraz wymianki, a o to, by żadna z nas nie opadła z sił zadbały organizatorki oraz ekipa z Kofeiny, donosząc nam soki, sałatki i kanapeczki. Duuuuży plus za kuchnię włoską (bruschietta! <3) i naturalne składniki - normalnie nigdy nie zdecydowałabym się na sok pomarańczowy ze względu na uczulenie - po wczorajszym nic mi nie było ;-) Co prawda na quiche (ki-sze) się więcej nie sku-szę, ale spróbowanie jej było ciekawym doświadczeniem.



Oczywiście nie obyło się bez kultowych "słitfoć" oraz "foć grupowych", jak to na takich spotkaniach bywa.

Z Lejdish oraz Kapryskiem : *

Wydawać by się mogło, że blogerki to takie zapatrzone w siebie zamknięte grono uwielbienia wzajemnego, hejtujące wszystkich i wszystko co nieblogowe, kapryśne, marudne, załażące ludziom za skórę, spotykające się tylko dla giftów. I to wszystko prawda! :-D
Nie, no oczywiście żartuję - dziewczyny okazały się być bardzo sympatyczne, zaangażowane w swoje pasje (1020 lakierów?! Wreszcie czuję się rozgrzeszona z moich prawie 70ciu) i pozytywnie zakręcone. Cieszę się, że mogłam je poznać - nie wszystkie kojarzyłam z blogosfery, a niektóre, jak na przykład Sabbatha, w ogóle nie kojarzyły mi się z Opolszczyzną. Od dawna podczytywałam jej blog, była dla mnie guru lakierowym, spędziłyśmy kilka godzin na jednej kanapie i dopiero w domu zorientowałam się, że Ona to Ona! :-D
Podwójne podziękowania należą się organizatorkom - za dopięcie wszystkiego na ostatni guzik, zorganizowanie nam czasu, giftów, poświęcenie energii i mnóstwa pracy, by uprzyjemnić nam dzień - jesteście cudowne!

Trochę ten post bez ładu i składu, ale wciąż dochodzę do siebie i próbuję 'ochłonąć' ;-)
Jeszcze lista obecności (wg listy wręczonej nam przez organizatorki):
  1. Marta
  2.  
Za upominki dziękujemy firmom: Vichy, Bandi, Pierre Rene, Venita, Sylveco, Joanna, Pilomax, Dr Beta, Alkemika, Archipelag piękna, Fennel, Fitomed, Diadem. 
Oj, mam teraz zapasy na najbliższe pół roku ;-)
Na zdjęcia załapały się też moje pierwsze lakiery z edycji limitowanej Essence, które dostałam dzięki uprzejmości Rudej Shopy oraz fajności z wymianek :-)











Jeszcze raz dziękuję wszystkim obecnym za przemiły dzień i mam nadzieję, że niedługo znów się spotkamy, może w większym gronie? ;-) Ściskam Was wszystkie serdecznie!

"(...) I ja tam byłam,
soczki pyszne piłam,
a co tam widziałam,
skrzętnie opisałam (...)"




28 komentarzy:

  1. no, Rodzynek mój, ale nie wiem czy następnym razem się skusi, żeby ze mną pójść... trochę nie jego klimaty xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak szacun, że wytrzymał! :D

      Usuń
    2. wytrzymał :) i to był jego drugi zlot... ponad miesiąc temu był ze mną we Wro, ale tam już było 3 Panów razem :)

      Usuń
  2. Cat, mialaś genialną marynareczkę, tak siedziałam i obczajałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah, dziękuję :-)
      a ja wzięłam dla Ciebie tę szminkę z Marizy, bo chciałaś słocza zobaczyć, i nie umiałam Cię rozpoznać ;c

      Usuń
    2. a ja rozpoznałam cię ze zdjęc:) ktore zamieszczalas wczesniej na blogu:D ja siedzialam razem z rudą szopą:) w jeansowej kamizelce:D

      Usuń
    3. aaa, to wiem! :D
      w takim razie słocz będzie na blogu :D

      Usuń
  3. Jejciu na jednym ze zdjęć wyglądam jakbym miała kilka promili ;p Kochana! to było superanckie spotkanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. no właśnie wyglądałam Cię wczoraj i Cię nie było! na kolejnym koniecznie Cię widzę! : ))

      Usuń
  5. Miło, że wpadłaś. Szkoda tylko, że nie miałyśmy okazji porozmawia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja : ))

      Usuń
  6. A ja nawet nie mam czasu, żeby zrobić zdjęcia tym wszystkim dobrociom i wrzucić moją relację na bloga ;( W środę najwcześniej. Ale się pojawi!

    Było naprawdę super, mam nadzieję, że szybko to powtórzymy ;) A z Tobą widzę się na wydziale ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję na powtórkę : ))
      Coś czuję, że się będziemy często mijać, choćby jak dzisiaj :D

      Usuń
  7. Świetnie się bawiłam. Atmosfera była super :)
    Do zobaczenia następnym razem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się bardzo podobało : )
      Do zobaczenia! : *

      Usuń
  8. fajne zdjęcia! widać, że spotkanie się udało! no i dużo prezentów! super:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się uczestniczyć w takim spotkaniu

    OdpowiedzUsuń
  10. zostałąś otagowana http://modaurodapiekno.blogspot.com/2012/11/fotorelacja-z-opolskiego-spotkania.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję : )) Zedytuję notkę w której odpowiadałam już na TAG, żeby nie dublować postów : )

      Usuń
  11. musialo byc fantastycznie! :) zazdroszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sok grejpfrutowy też był pyszny;) Kwaśny tak jak lubię;) Atmosfera rzeczywiście była świetna i mam nadzieję, że w przyszłości zorganizujemy kolejne spotkanie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda, grejpfrut dał radę absolutnie :DD

      Usuń
  13. Mam nadzieję, że lakiery przypadły do gustu :) no i szkoda, że nie udało nam się pogadać choć chwilkę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przypadły, już mam jeden na paznokciach i jestem śmiertelnie zakochana! nadrobimy następnym razem : )) miałam tam się do Was przecisnąć, ale wstydniś ze mnie :D

      Usuń
    2. konieczniemusimy nadrobić ;) wstydnisiu :)

      Usuń
  14. Spotkanie było świetne! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń