środa, 21 listopada 2012

PAZNOKCIE | A PIECE OF FOREVER

Gdy tylko go zobaczyłam - wiedziałam, że to ten jedyny. Dzieliła nas odległość, ale pewna urocza osoba (RudaSzopa) pozwoliła nam się spotkać. Od pierwszego wejrzenia byłam zakochana, pewna, że zostaniemy razem na zawsze. Forever.
Wiecie już, o czym mówię? Tak, o moim pierwszym lakierze z limitowanej edycji 'Breaking Dawn' od Essence - płynnym złocie, 03 A piece of forever.

 Jeśli będziecie w poniższej recenzji szukać wad - u mnie ich nie znajdziecie. A gotowych na peany zapraszam dalej ;-)

Lakier z numerkiem 03 zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych lakierów tej edycji limitowanej - trzy pozostałe w ciemnej bazie zatopione mają duże, brokatowe drobinki. Ten również obfituje w brokat, ale ów jest drobniutki, czyli dla mnie jak najbardziej znośny.

Bez bazy, bez topu.

Pierwsze zachwyty wzbudziło u mnie pomalowanie jednego paznokcia. Dlaczego? Lakier ma doskonałą konsystencję, nie rozlewa się po skórka, nie ciągnie się jak glutek. Szeroki pędzelek pozwala pomalować całą płytkę praktycznie w dwóch pociągnięciach, a krycie jest na tyle dobre, że jedna warstwa na moich (obecnie krótkich) paznokciach jest wystarczająca. Z przyzwyczajenia pomalowałam dwiema, ale jakbym się bardzo spieszyła - spokojnie wyszłabym z domu w jednej.
Wysycha błyskawicznie - zawsze zaczynam malowanie od kciuka lewej ręki, gdy doszłam do kciuka prawej, pierwszy pomalowany paznokieć był już suchy. Po kilku minutach lakier jest odporny na uszkodzenia, odciski materiału, etc. 


Wykończenie, zgodnie z 'ABC wykończeń' Sabbathy, z którego korzystam bardzo często, zaklasyfikowałabym między metalicznym a frostowym - pociągnięcia pędzelka są widoczne, a drobinki jeszcze je podbijają - dla mnie podnosi to również jego wartość wizualną.
Kolejne zachwyty wzbudziła trwałość - noszę go na paznokciach trzeci dzień i tylko na jednym paznokciu widać malutkie starcie - mimo mycia naczyń, szorowania kuchenki i innych prac domowych.
Zdecydowanie awansuje na moje pierwsze miejsce wśród lakierów, będzie często eksploatowany w nadchodzących tygodniach - chociaż nie przepadam za złotem na paznokciach. Planuję połączyć go ze srebrem albo jego 'kolegą' z limitki, ciekawe, czy ten ostatni dorówna płynnemu złotu. ;-)

A czy Wam udało się zdobyć coś z edycji limitowanej? A może nic Was w niej nie kusi?

PS. Ruda Szopo - dziękuję Ci po raz kolejny za zdobycie mi tego cuda! : *

13 komentarzy:

  1. ładny w opakowaniu, na paznokciach wydaje mi się ciut za blady, przez to bez wyrazu:/

    OdpowiedzUsuń
  2. złoto! takiego właśnie poszukuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie szczerze polecam to złotko, póki jest dostępne :D

      Usuń
  3. ja kompletnie nie mam szczęścia do limitek, a jeździć po mieście i szukać też mi się nie widzi ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. o fajny! chociaż moje paznokcie teraz mają wakacje od lakierów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja aktualnie nie mam dostępu do kosmetyków Essencie, więc nic mnie nie kusi :) Ja jestem w trakcie poszukiwania złotka idealnego, ale ten odcień nie dla mnie, bo jednak za żółty :) Jednak pochwała za trwałość i ładne wykończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak dla mnie zbyt żółty ;) ja jestem zadowolona z mojego lakieru z essence- shiny godness z ich stałej kolekcji, bardzo ładny odcień złotego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma za co dziękować, cieszę się, że mogłam spawić Ci trochę radochy :) i mam nadzieje, że brat złotka sprawi się równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brat został sprawdzony i niestety, nie ma zachwytów ;c

      Usuń
  8. Bling bling i jest lans na mieście:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka szybkość schnięcia;) Narobiłaś mi ochoty na ten lakier, bo mam dosyć czekania, aż kosmetyk zastygnie. Z natury jestem niecierpliwa;) Ostatnio chodzę z paznokciami pociągniętymi bezbarwnym lakierem, ponieważ schnie błyskawicznie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widać ładnie kryje, chociaż dla mnie zbyt żółty ;-) Ze złotych polecam Rimmel Wear Maxx 366 Beige (odcień różowego złota z drobinkami). Podobny mam też z Oriflame, ale nie pamiętam numeru :-P

    OdpowiedzUsuń
  11. Też posiadam, i jestem zadowolona :)
    Tym bardziej, że od TŻ dostałam :D

    OdpowiedzUsuń