piątek, 2 listopada 2012

LIRENE | ANTYCELLULITOWY PEELING MYJĄCY


Dziś mam dla Was recenzję peelingu, który Kosmetyczny Przekładaniec pokazywała już jakiś czas temu, w tym poście. Jak to często bywa - kupiłam pod wpływem recenzji i... wpadłam po uszy. Przede wszystkim dlatego, że lubię naprawdę mocne zdzieranie. A co jeszcze lubię w tym produkcie? Poczytacie niżej. ;-)


 Lirene Dermoprogram, Stop Cellulit, Antycellulitowy peeling myjący, 200 ml, cena: ok. 12 zł

Od producenta: Antycellulitowy peeling to skuteczny preparat myjący, wspomagający redukcję cellulitu. Doskonale oczyszcza i odświeża skórę, pozostawiając ją jędrną, jedwabistą oraz przyjemnie pachnącą. Dzięki zawartości kompleksu kondycjonującego i gruboziarnistych drobinek złuszczająco-wygładzających, peeling zapewnia doskonałe wygładzenie skóry, poprawę jędrności i elastyczności.


 Skład: aqua, polyethylene, cocoglucoside, cocamidopropyl betaine, triethanoloamine, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, PPG-26-buteth-26, benzophenon-4, PEG-40 hydrogenated castor oil, xanthan gum, polyquaternium-10, benzyl alcohol, methylparaben, methyldibromoisothiazolinone, methylisothiazolinone, linalol, CI 16035, CI 19140. 


 Moja opinia: No i za co ja go tak lubię? Ano, już mówię. Opakowanie jest półprzezroczyste, dzięki czemu kontrolujemy ilość produktu, zamykane na 'klik' i bardzo poręczne. Dzięki temu, że można postawić go na klapce - nie ma problemu z wyciskaniem peelingu z opakowania. Sam kosmetyk ma konsystencję galaretki/żelu, z grubymi cukrowymi drobinkami, które nie od razu rozpuszczają się w kontakcie z wodą, co czyni peeling wydajnym. Zarówno kolor, jak i zapach działają orzeźwiająco i energetyzująco - lirenowa pomarańcza pachnie jak owoc, trochę jak syrop na kaszel, a nie mdło i słodko. Na plus działa także produkcja polska oraz niska w stosunku do pojemności cena.
Skóra po zastosowaniu peelingu jest wygładzona, wyraźnie odświeżona, zapach na jakiś czas pozostaje na skórze. Przyczepić mogłabym się tylko do tego, że działanie antycellulitowe jest mizerne, ale wiadomo - kosmetyk sam z siebie cudów nie zdziała ;-)

Cieszę się, że zaufałam recenzji i kupiłam ten produkt. Mam nadzieję, że jeśli zdecydujecie się zaufać mojej - będziecie tak samo zadowolone ;-)

12 komentarzy:

  1. Nooo, sądzę, że warto go wypróbować, chodź póki co działania antycellulitowego nie potrzebuję :) Zapach pewnie by mi się spodobał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto, jeśli tylko lubisz mocne zdzieraki : ) ewentualnie efekt można złagodzić potem delikatnym żelem pod prysznic, albo balsamem po prysznicu : )

      Usuń
  2. miałam go, ale nie byłam jakoś szczególnie zadowolona, chyba liczyłam na mocniejsze "ścieranie" skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taaak, ja też bardzo go lubię :) Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:) Obserwuję i na pewno zajrzę jeszcze nie raz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. kończą się moje peelingi, więc chyba w końcu się na tego skuszę, bo zbiera same dobre recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam i był świetny, na pewno wrócę do niego nie raz:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się kiedyś w niego zaopatrzyć ale na razie mam za dużo wszystkiego, trzeba pokończyć ;D U mnie na razie na pierwszym miejscu są peelingi z Joanny ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie teraz w kolejce czeka czekoladowy z Perfecty : )

      Usuń
  7. już słyszałam, że podobno dobry :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tam mam gumową kaczuszkę :D
    a peelingu sama używałam i byłam bardzo zadowolona :)

    Ewcia co Ty masz za obiektyw ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. generalnie mam trzy - 18-55, 55-200, ale na bloga najczęściej robię 1.8 50mm. : )

      Usuń
  9. Ja tez go uzywam i jestem bardzo zadowolona .....swietny produkt. Z tej serii uzywam tez balsamu do ciala, przepieknie pachnie pomarancza i grejpfrutem :)

    OdpowiedzUsuń