niedziela, 2 grudnia 2012

ORIGINAL SOURCE | CHOCOLATE&ORANGE; CHOCOLATE&MINT

Żele od Original Source obiegły blogosferę już daaaawno temu, w czasach przed śniegiem i spadającymi liśćmi. Moje dwie butelki też zostały wtedy zakupione, ale z myślą o właśnie jesiennych i zimowych wieczorach. Co więc mogę mieć do powiedzenia, skoro na ich temat już chyba wszystko zostało powiedziane? ;-)

Original Source, Chocolate&Orange, Chocolate&Mint shower, 250 ml, cena: ok. 8zł
Składy i obietnice producenta na załączonych zdjęciach opakowań.

W moje łapki trafiły dwie wersje, oczywiście obie czekoladowe - jedna z pomarańczą, druga z miętą. Charakterystyczny design opakowań, interesujący, oryginalny opis produktu - to wszystko działa zdecydowanie na korzyść. Bez obaw można postawić butelki na zamknięciu, dzięki zastosowaniu "błony" ograniczającej wypływający żel.


Konsystencja jest różna w zależności od wersji zapachowej - pomarańcza jest bardziej 'galaretkowa', najpierw zachowuje kształt, po chwili rozpływa się w dłoni, natomiast wersja z miętą jest bardziej 'budyniowa'. Oba żele są dość wydajne, chyba, że ktoś lubi dużą pianę - tego w tym produkcie nie dostanie.



Zapach, choć piękny (odpowiednio delicji pomarańczowych i ciasteczek After Eight) nie utrzymuje się na skórze po myciu, czego bardzo żałuję. Natomiast na plus zaliczę dobre mycie i niewysuszanie skóry po kąpieli czy prysznicu.


Raczej nie zdecyduję się na ponowny zakup - jeśli za 1/4 litra muszę zapłacić 8 zł (odpowiednio 32 zł za litr), to wolę wybrać litrowe żele Avon za połowę ceny. No, chyba, że najdzie mnie straszna ochota na czekoladę ;-)

34 komentarze:

  1. ja lubię te żele, miałam kilka i nadal mam kilka w zapasie... kupuję je w promocji za 6/7zł ;) no a jeżeli chodzi o coś taniego, to lubię żele Balea (niecałe 3zł za 300ml), no ale niestety w Polsce nie ma za bardzo i są nieco droższe :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie kuszą te zapachy... : ) a z Baleą nie miałam nigdy nic wspólnego i niewielka szansa, że się to zmieni, niestety ; (

      Usuń
  2. Ja jestem ciekawa wszystkiego co zawarte w ostatnim akapicie - a więc czekam na serię wpisów. :-)

    Jeśli chodzi o temat główny, czyli Original Source: kupiłam na początku roku płyn do kąpieli o zapachu mango. Urzekły mnie te wspaniałe recenzje, więc wydawałam 8 złotych. Zapach jest - owszem - przyjemny, ale po wlaniu do wody kompletnie niewyczuwalny, już nie mówiąc o zachowaniu tego aromatu na skórze... :-( Niestety, za tę kwotę już raczej nie kupię OS. Mam okazję nabyć inne, lepsze i tańsze żele/płyny.

    PS. Świetna relacja zdjęciowa! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się taką serię przygotować w niedługim czasie, wraz z jakąś podstroną typu 'sto pytań do... " :-)

      Mój "problem" z OS jest podobny - jestem zachwycona zapachem, ale niestety tylko w butelce. Poszukam czekoladowych żeli innej firmy ;-)

      PS. Dziękuję i witam wśród czytelników ; *

      Usuń
  3. Hmmm wolałabym zapach czystej czekolady, bez żadnych domieszek. Za miętą jakoś nie przepadam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wręcz przeciwnie - jestem wieeeeelką fanką miętowej czekolady, zwłaszcza francuskiego Lindta :D

      Usuń
  4. Hmm skład mi się trochę nie podoba, niby naturalnie, a jednak nie bardzo... Jestem wyczulona na "Sodium Laureth Sulface", którego akurat tu jest bardzo dużo ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SLSy to faktycznie rodzaj zmory. Ale od biedy, w niektórych produktach znoszę, zwłaszcza, że chyba nie widziałam nigdy żelu bez nich :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Więc już niedługo się coś pojawi ;-)

      Usuń
  6. Urzekł mnie zapach wersji z pomarańczą :) szkoda, że nie utrzymuje się na skórze po kąpieli:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo żałuję ;-( Wąchałam dziś tę świąteczną wersję, ale pachnie jak zepsute krówki ;-(

      Usuń
  7. miałam wersję miętową ... i myślałam, że się utopię we własnej ślinie tak apetycznie pachniał ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja mam pod prysznicem ślinotok! :-D Kiedyś chciałam sprawdzić, czy smakuje czekoladą, ale się puknęłam w czoło odpowiednio wcześnie :-D

      Usuń
  8. Miałam kiedyś i pachniały cudownie :)
    często do nich wracam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie, zapach nieziemski, ale cena troszkę w stosunku do jakości też ; )

      Usuń
  9. Miałam próbkę czekoladowo-pomarańczowego żelu i baaardzo mi się podobał. Żaden żel OS nie pozostawiał u mnie zapachu na skórze, niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo żałuję, gdybym potem pachniała tak przez chociaż godzinę - kupowałabym w ciemno!

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. może spróbuj tej limitki świątecznej, inne dziewczyny bardzo sobie chwalą : )

      Usuń
  11. Lubię OS, zwłaszcza pomarańczę z imbirem:)
    Ciekawiłaby mnie notka o Opolu, bo mieszkam na opolszczyźnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się kilka fajnych miejsc dla Was na mapie Opola znaleźć ; )

      Usuń
  12. Ten z pomarańczą dosłownie pachnie jak Delicje z galaretką pomarańczową :D Człowiek ma wręcz ochotę spróbować jak smakuje :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie się dowiem, jakie są Twoje ulubione miejsca w Opolu:) Może poznam jakieś nowe, warte uwagi, obok którego przechodzę codziennie i nie zdaję sobie sprawy z jego atutów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja także chciałabym se tego dowiedzieć ponieważ mimo, że studiuje w tym mieście piaty rok to niestety go nie znam :( taka smutna prawda

      Usuń
    2. W takim razie niedługo postaram się o kilka takich postów ; ) Myślę, że Ameryki nie odkryję, ale może któregoś z tych miejsc nie znacie ; )

      Usuń
  14. Chorowałam na te żele w zeszłym roku, ale strasznie mnie rozczarowały. Zapach jest faktycznie miły, ale po drugim uzyciu zaczął mnie drażnić. A sama żele nie dość, ze są mało wydajne to jeszcze wysuszyły mi skórę ;/ łobuzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oł, to mi nie wysuszył niczego na szczęście - może dlatego, że niewiele go jeszcze zużyłam : )

      Usuń
  15. Dziewczyny a nowej gazetce Rossmana, która jest już dostępna są te żele za 5,99.
    Osobiście nigdy go nie maiłam . Jestem zakochana w żelu kokosowym Issana. Uważam, że jest lepszy i mniej chemiczny od kokosowego Dove. Nie wiem czy Original Souce ma kokosowy zapach ale jeśli tak to pewnie się na niego skuszę z czystej ciekawości aby przekonać się, który jest najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokosową Isanę też swego czasu uwielbiałam, dobrze, że mi o niej przypomniałaś - czas na wielki powrót! ;-)

      Usuń
  16. Dziękuję za dodanie mnie do chętnie czytanych ! :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma sprawy, lubię do Ciebie zaglądać : ))

      Usuń
  17. Bardzo lubię żele pod prysznic OS, kilka zapachów już używałam a kilka mam w zapasie. Zazwyczaj kupuję w promocji za 6 zł :)

    Uwielbiam też żele Balea, które kosztują od 0,65-0,85€ - mają niezwykłe zapachy i są naprawdę wydajne :) Tak samo żele Duschdas. Szkoda tylko, że u nas te produkty nie są dostępne :(

    OdpowiedzUsuń