sobota, 19 stycznia 2013

PAZNOKCIE | CHINA GLAZE PEACE ON EARTH

Lakiery China Glaze śniły mi się po nocach. Poważnie, to wyższy stopień lakieromaniactwa! Przeglądałam kolory, próbniki, swatche, asortyment sklepów, ale nie umiałam podjąć decyzji - kupić jeden, bo nie mam kasy? Ale przecież jak się zdecydować?! Kupić więcej? Przecież mnie nie stać!
Z pomocą przyszło... mój rytuał przeglądania Waszych blogów. Z głupia frant kliknęłam w wyprzedażowy post Orlicy i... przepadłam. Zobaczyłam, że Orlica chce się pozbyć dwóch Chinek! Szybki mail, krótka walka z allegro - wiedziałam, muszą być moje! I w ten właśnie sposób stałam się wczoraj ich szczęśliwą właścicielką. ;-)
Dzisiaj zaprezentuje się przed Wami pierwszy China Glaze: Peace on earth.

Pierwsze, co mnie zaskoczyło po wyjęciu z koperty? Pojemność! To chyba największy lakier, jaki obecnie mam w pudełku! O designie opakowania wiele nie będę mówić - klasa sama w sobie. 


Uwiodła mnie nazwa. W ogóle lubię lakiery, które mają nazwy, a nie numerki, więc jak mogę narzekać? 
"Pokój na Ziemi" to butelkowa zieleń ze złotym shimmerem o lekko frostowym wykończeniu. Długi pędzelek ułatwia malowanie, mimo lejącej się konsystencji. Krycie jest świetne - wystarczyłaby jedna warstwa, drugą nałożyłam z przyzwyczajenia, dla podbicia koloru.




Ciężko mi na razie powiedzieć cokolwiek o trwałości, bo mam ten lakier na paznokciach dopiero drugi dzień, ale na razie odprysków nie widać, końcówki nie są starte. To pewnie też zasługa owego blogerskiego hitu - Seche Vite, ale! Dla przykładu - w środę wieczorem pomalowałam paznokcie czarnym lakierem Essence, pociągnęłam warstwą SV, a w czwartek po południu miałam już totalne odpryski, a to co zostało, można było ściągnąć jednym ruchem. Wnioskuję więc, że CG muszą mieć dobrą trwałość, skoro na razie paznokcie wyglądają jak świeżo malowane. ;-)



Mam nadzieję, że drugi lakier z paczki od Orlicy mnie nie rozczaruje, bo patrząc na buteleczkę, wiążę z nim duże nadzieje ;-)
Orlico - dziękuję Ci jeszcze raz serdecznie za przesyłkę i za to, że w ogóle się pozbywałaś Chinek ; * 
Wszelkie inne egzemplarze CG, OPI, Essie, Orly i innych też chętnie przygarnę - gdybyście miały jakiś lakier, którego chcecie się pozbyć - dajcie znać, zajrzę do portfela :-D



22 komentarze:

  1. uwielbiam Chinki, ale to zdecydowanie nie moje wykończenie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś też frostowych nie lubiłam, wolałam kremowe, ale w zasadzie zimą są w sam raz : )

      Usuń
  2. Jestem ciekawa Twojego zdania o SV, sama się zastanawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie moje zdanie zmienia się w zależności od tego, jaki lakier jest pod SV :D wkrótce na pewno kilka zdań o nim wymodzę ; )

      Usuń
  3. Jakbym miała określić ten kolor to byłby to kolor "sraczkowaty". Poważnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :D niby prawda, ale mnie urzekł :D lubię klimaty moro, militarne, ostatnio taka wojskowa zieleń za mną chodziła, więc polubiłam ten lakier : )
      myślę, że druga Chinka bardziej Ci podpasuje, niedługo się nią pochwalę : )

      Usuń
  4. Jakoś średnio mi się widzi taki kolor :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam na początku co do niego wątpliwości, ale w sumie jak kliknęłam 'kup' to byłam pewna, że mi podpasuje : D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. pięknie się mieni w słońcu *.*

      Usuń
  6. Kolor niestety kompletnie nie w moim guście. Ja wolę kremowe albo brokaty :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Też myślę, że Little Drummer Boy Ci się bardziej spodoba :)
    Dostaniesz cynk, jeśli wystawię coś jeszcze :P Mam dwa Orly na zbyciu na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyczuwam spustoszenie w portfelu ♥

      Usuń
  8. mam wrażenie, że widziałam Cię w Solarisie. Przemknęłaś koło mnie :PP
    Ale byłam na tyle zakręcona, że dopiero potem skojarzyłam, że ty to Ty :P
    A lakier ma piękny, niespotykany kolor. Czekam na recenzję co i jak z tymi lakierami. Szkoda, że takie drogie ://

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tak, to byłam ja :D
      powiem Ci, że w sumie za takie kolory i taką jakość nie jest mi bardzo szkoda kasy - pocieszam się, że Orly czy OPI są droższe :D

      Usuń
  9. Podkład tylko i wyłącznie apteczny przy takiego typu cerze jak Twoja. Nie rób sobie krzywdy tymi kosmetycznymi. Polecam Vichy, La Roche Posay i Pharmaceris. Często zdarzają się promocje na takie, więc nie obciąży to zbytnio portfela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na celowniku mam teraz Pharmaceris : )

      Usuń
  10. Ale kolor *.* Idealna oliwkowa benzynka <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję zdanego egzaminu z historii:) Ta Chinka prezentuje się rewelacyjnie;) Uwielbiam butelkowe zielenie, a ta ma w sobie jeszcze odrobinę złota. Przynajmniej odnoszę takie wrażenie;) Udało Ci się trafić na świetną okazję:) Jestem ciekawa, jak prezentuje się drugi lakier zakupiony u Orlicy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się, obserwuję.:P Faajny kolor.:D

    OdpowiedzUsuń