piątek, 15 marca 2013

BINGO SPA | KREM PIELĘGNACYJNY Z ZEA MAYS*

Witajcie ;-)
Podejść do tego produktu robiłam kilka - dwie pierwsze próby wywołały irytację, ale Angietrucco zasugerowała, żebym dała mu ostatnią szansę. Tak też zrobiłam, więc myślę, że najwyższy czas na podsumowanie moich odczuć i wniosków. Tematem dzisiejszego posta jest: krem pielęgnacyjny z Zea Mays od BingoSpa.


Obietnice producenta:
zawiera olej z kukurydzy. Polecany dla cery mieszanej, tłustej oraz problematycznej (np. zmiany trądzikowe)
- olej z kukurydzy BingoSpa zawiera 55-65% kwasu linolowego, 12-14% kwasu palmitynowego, 4% kwasu stearynowego, 29% kwasu olejowego oraz dużą ilość witaminy E ( do 1g/kg). Polecany zarówno dla skóry tłustej, mieszanej, dojrzałej, jak i suchej, wrażliwej czy zmęczonej. Posiada właściwości odżywcze, uelastyczniające, łagodzące, poprawia mikrokrążenie w skórze.
- Pheohydrane® - kompleks wyciągów z Laminaria Digitata (listownica palczasta) i Chlorella vulgaris; głęboko nawilża, odbudowuje obecny w skórze NMF i restrukturyzuje płaszcz hydrolipidowy; wspomaga utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia na długi czas. Jest jednym z najefektywniejszych kompleksów algowych; ma działanie nawilżające jeszcze przez 7 dni po zakończeniu stosowania.

Krem BingoSpa to krem o lekkiej i delikatnej konsystencji. Szybko się wchłania. Dzięki niemu cera staje się jedwabiście gładka oraz wyraźnie poprawia się jej sprężystość i jędrność.

Skład. Na końcu pojawiają się parabeny i alkohol.
 Na początek jak zawsze kilka słów o opakowaniu; w przeciwieństwie do butelki szamponu, tutaj wszystko pasuje - 100 g plastikowy słoiczek z czarną zakrętką umożliwia wydobycie całości produktu, naklejka zawierająca podstawowe informacje nie odkleja się, nie ściera, a choć jej design nie jest może najwyższych lotów, w łazience prezentuje się nieźle. Słoiczek odporny jest na upadki, na razie nic się nie połamało ani nie uszkodziło.


Przechodząc do zawartości opakowania - w środku znajdziemy biały krem o rzadkiej, wodnistej konsystencji - musimy uważać, by nie postawić słoiczka 'na głowie', bo możemy znaleźć później krem wszędzie, tylko nie w słoiczku.
Zapach kremu jest przyjemny, niedrażniący, pozostaje na skórze jakiś czas po zastosowaniu. Wchłania się dość szybko, pozostawiając delikatną warstwę a'la ochronną; podczas nakładania nie sprawie problemów, chociaż zaskoczyła mnie jego wodnistość - produktu nakładamy niewiele, a co za tym idzie - jest niesamowicie wydajny. Mam wrażenie, że to będzie kolejny produkt bez dna ;-)
Jeśli zaś chodzi o działanie, mam dość mieszane uczucia. Pierwsze użycia (na noc) wywołały u mnie wysyp nieprzyjaciół - miałam zamiar wrzucić go na dno szafki i zapomnieć. Postanowiłam dać mu jednak jeszcze jedną szansę (bo być może wysyp był spowodowany innymi czynnikami) i spotkało mnie miłe zaskoczenie - kolejnego wysypu nie ma, natomiast działanie nawilżające uważam za niewystarczające. Przestałam używać kremu na noc, gdyż nie lubię mieć czegoś tłustego na twarzy zasypiąjąc, natomiast postanowiłam wypróbować go pod makijaż. Spisał się dobrze, współpracował z pozostałymi kosmetykami nakładanymi na twarz, nie przyspieszał świecenia w strefie T, ukrył pojedyncze wysuszone skórki. Po dłuższym używaniu zauważyłam jednak pojawienie się w miejscach problematycznych tzw. 'suchych placków' - skóra zaczęła delikatnie pękać, schodzić, szczypać; ponownie nie wiem jednak, czy to wina kremu, czy innych czynników (choćby mrozu).



W kwestii technicznej: krem można nabyć na stronie producenta w cenie 14 zł (aktualnie w promocji za 12.90).

Podsumowując - nie jest to produkt zły, ale nie zostanie moim KWC - wciąż będę szukać ideału. Na marginesie powiem, że Vichy Idealia też się nie sprawdziła ;-) Myślę, że dla osoby, która nie boryka się z przesuszoną skórą, będzie w sam raz.

8 komentarzy:

  1. Hmmm dziwne,że wysyp tak szybko ustał...Chyba,że zrobiłaś sobie dłuższą przerwę między 1 a 2 aplikacją? Ale w takiej sytuacji nie oskarżałabym BingoSpa o wysyp,tylko doszukiwała się innej przyczyny ;)>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zapomniałam dodać, że między próbami mijał jakiś tydzień : )

      Usuń
  2. spróbuj kremów Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż dziwne,że przesuszył Ci tak cerę. Ja dałam mu szansę i na noc sprawdza się całkiem fajnie ;] Nie zrobił mi krzywdy. Może masz uczulenie na jakiś składnik, albo to jakiś inny kosmetyk? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzę, może to wina czegoś innego : )

      Usuń
  4. Ja mam mieszane uczucia co do tego kremu. Również jak i Ty dostałam wysypu po zastosowaniu go na noc i to takiego ogromnego! Ale zignorowałam, bo przecież mógł być czym innym spowodowany. Teraz stosuję go tylko rano, ale jakoś nieufnie do niego podchodzę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Dermedic Hydra In :D Zdecydowanie naj

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten sam krem i nie zauważyłam ,żeby po nim coś mi wyskoczyło :) W prawdzie wymagałabym od niego większego nawilżenia i odżywienia skóry... BingoSpa jednak nie ma dobrych kremów do twarzy w swojej ofercie ;)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news;*

    OdpowiedzUsuń