piątek, 29 marca 2013

DENKO | LUTY&MARZEC 2013

Witajcie! ;-)
Ojeja (cytując klasyka), ileż mnie tu nie było! Wasze posty czytałam w telefonie podczas nudnych wykładów, natomiast brak komentarzy wynika z fatalnego wifi na uczelni. Gdzie byłam, co robiłam, jak mnie nie było? No cóż - na pewno dużo spamowałam na Twitterze, na który wróciłam po ponad roku przerwy. ;-)


Postanowiłam odwrócić troszkę kolejność zaproponowaną Wam na fanpage i na pierwszy ogień pójdą zużycia ostatnich dwóch miesięcy - gotowych na denko lutowo-marcowe zapraszam dalej!
Tym razem bez odnośników do poszczególnych recenzji, bo mam mało czasu - wszystkie recenzje znajdują się w odpowiedniej zakładce (patrz wyżej), posegregowane alfabetycznie. Jeśli o czymś pisałam - tam znajdziecie odnośnik.

Produkty do włosów i ciała.
1. Szampon Wella Pro Series (nowa wersja).
Pisałam o nim więcej: TUTAJ.
Kupię ponownie? Nie.

2. Szampon Avon Advance Techniques z olejkiem arganowym.
W zasadzie spełniał wszystkie kryteria dobrego szamponu (dobrze mył, był wydajny, nie plątał włosów, pozostawiał je miękkie), ale brakuje mu tego czegoś. Po kilku użyciach włosy się przyzwyczajają i nie daje pożądanych efektów.
Kupię ponownie? Być może.

3. Żel pod prysznic Isana, Winter LE z białą herbatą i żurawiną.
Polubiliśmy się! Ma jedwabistą, lekko olejkową konsystencję, pięknie pachnie, niesamowicie się pieni.
Kupię ponownie? Nie, ale tylko dlatego, że w kwestii żeli pod prysznic rzadko wracam do tych samych produktów.

4. Peeling antycellulitowy Joanna Naturia, gorzka pomarańcza.
Poziom zdzierania taki jak lubię, dość mocny, natomiast na minus zaliczam mu słabą wydajność - starczył na 4 użycia.
Kupię ponownie? Nie, wolę większe pojemności.

5. Płyn do kąpieli Avon, bez.
Ładnie pachnie, dobrze się pieni, jest wydajny - to taki produkt, po który z oferty Avonu sięgam najczęściej - nie sposób się rozczarować.
Kupię ponownie? Tak.

6. Intensywnie nawilżający balsam do stóp, No.36.
W końcu wykończony! Faktycznie, dobrze nawilża, ale przez to, że nie mam nawyku kremowania stóp, jego zużywanie było katorgą.
Kupię ponownie? Nie, mam jeszcze kilka innych w zapasie, do końca życia powinno mi wystarczyć. ;-)

Produkty do twarzy.
1. Tonik i żel myjący Under20.
Żel miał jeszcze pompkę, ale odpadła po zużyciu. ;-)
Nie są to złe produkty, ale kompletnie nie nadają się do leczenie trądziku (a w takim celu przepisała je pani dermatolog). Żel nie wzbudził mojej sympatii, natomiast możliwe, że po tonik jeszcze sięgnę - nie wysuszał skóry, dawał uczucie oczyszczenia.
Kupię ponownie? Być może, ze wskazaniem na nie.

2. Płyn micelarny AA.
Jego recenzję już kiedyś przedstawiałam, więc po prostu odsyłam Was do archiwum. ;-)
Kupię ponownie? Nie, mam jeszcze dwa na półce...

Kolorówka, paznokcie i inne.
1. Błyszczyki - Oriflame, Miss Sporty i Avon.
Wyrzucam, bo niestety zmieniły konsystencję... Ten z MS (na zdjęciu 2 od lewej) to drugi błyszczyk jaki pojawił się w mojej kosmetyczce! Dostałam go na... 14 urodziny! :D
Kupię ponownie? Nie.

2. Zmywacze do paznokci, Progres i Vix.
O tym, że te zmywacze z gąbką Progres kocham, to wiecie - będę je kupować do końca życia. Natomiast ten duży Vix jakoś zmęczyłam, chociaż nie byłam z niego zadowolona - słabo radził sobie z lakierami.

3. Woda toaletowa Savannah Sensuous Oriflame.
Zdecydowanie mój zapach! Charakterystyczny, lekko ostry.
Nuty zapachowe:
nuta głowy: kwiat hibiskusa, czarny pieprz, owoce maruli
nuta serca: ylang-ylang, szafran
nuta bazy: wanilia, akordy drzewne
Kupię ponownie? Nie, bo zbieram na DKNY - Be Delicious i YSL - Manifesto ;-)

4. Maseczka nawilżająca Perfecta.
Nieszkodliwa, niezapychająca, ale nie lubię maseczek, które pozostawia się do wchłonięcia - zostawia tłustą warstwę, więc musiałam każdorazowo po użyciu umyć twarz, niwelując efekty dane przez maseczkę.
Kupię ponownie? Nie.

5. Olej z nasion pomidora, tłoczony na zimno, Archipelag Piękna.
Stosowałam go na włosy (tak, w końcu przekonałam się do olejowania), wlewałam go także do wody z sodą, robiąc kąpiele na suche skórki na dłoniach. W obu tych rolach sprawdził się genialnie.
Kupię ponownie? Nie - czaję się na olejek kokosowy.

6. Płatki kosmetyczne Tibelly.
Znacie to uczucie rozrywających się płatków, waty na twarzy, etc.? A ja nie, właśnie odkąd używam tych płatków, rodem z Netto.
Kupię ponownie? Tak!

I to byłoby na tyle, jeśli o zużycia chodzi. ;-)
Dajcie znać, czy używałyście któregoś z tych produktów, a ja zmykam, bo przedświąteczne porządki się niestety same nie zrobią...
Buziaki! ; *



17 komentarzy:

  1. Ja coś nie mam cierpliwości do trzymania pustych opakowań, jak coś zużyję to zaraz wyrzucam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja wręcz przeciwnie, lubię patrzeć jak góra opakowań rośnie - to znak, że zbliżają się zakupy :D

      Usuń
  2. Mam tonik z Under20. Fajnie oczyszcza, ale faktycznie nie jest dobry na trądzik ;D Oddałam go siostrze ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz mam piankę oczyszczającą z Vichy i w sumie jest dużo lepsza :D

      Usuń
  3. Z tych rzeczy u Ciebie to męczę teraz zmywacze do paznokci. Mam i ten z gąbeczką, i Vix. Żaden na kolana mnie nie powalił, ale używa się ich całkiem wygodnie. Co najważniejsze - żaden nie rozdwoił mi paznokci, więc Lubię to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie te z gąbeczką to najlepsze zmywacze ever - niezależnie od ilości warstw czy wykończenia lakieru zmywa bez problemów, folii aluminiowej, etc.(nawet brokaty). ;-)

      Usuń
  4. Też zbieram na DKNY ;)

    Żel z Isany również polubiłam i mam jeszcze jedną buteleczkę w zapasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to high five! :D
      Z Isany moim ulubionym jest kokosowy, jest niesamowity! :)

      Usuń
  5. Ja jestem fanką płynów do kąpieli z Avonu!

    Cat, zapraszam Cię do naszego Projektu Książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdybym nie miała dwóch lewych rąk... :D
      ale z przyjemnością będę patrzeć na Twoje prace!

      Usuń
  6. Dobrze, że się doczytałam, że to zużycia z dwóch miesięcy, bo już chciałam zapłakać nad moim mikroskopijnym ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w tym miesiącu uzbierałam osiem rzeczy. Ciekawe opisy produktów.
    Ps. Zapraszam jutro na mojego bloga - pojawi się Projekt Denko. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obijasz się moja kochana i znaków życia nie nadajesz! Mam nadzieje, że gryzą Cię wyrzuty sumienia! Ładnie to tak zaniedbywać koleżanki blogerki ? Ja się pytam ładnie ? No widzę skruszoną minę więc jest Ci wybaczone! ;) Denko takie mega hiper! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje włosy też szybko przyzwyczajają się do szamponów, dlatego często je zmieniam. Oczywiście, po pewnym czasie powracam, ale nigdy dwa razy z rzędu nie używam tej samej wersji, ponieważ traci swoje dobroczynne właściwości.

    Lubię zmywacze Progres. Rozwiązanie z gąbeczką jest niezwykle wydajne. Pamiętam, że korzystałam z niego przez 2 miesiące;)

    OdpowiedzUsuń