sobota, 13 kwietnia 2013

NYX | JUMBO EYE PENCIL 604 MILK

Witajcie ;-)
Szczerze przyznaję, że zaczyna mi brakować pomysłów na tytuły. A może to tylko wina bardzo wczesnej pobudki? Nie jest fajnie być jedynym kierowcą w domu, gdy mama zasypia do pracy i trzeba zerwać się bladym świtem, żeby w piżamie zbiec do samochodu i ją odwieźć, oj nie jest. W każdym razie, skoro już nie śpię od kilku godzin, postanowiłam, po przejrzeniu ciemnych zakamarków youtube i obejrzeniu 3 odcinków serialu (na chybił trafił kliknęłam w '2 Broke Girls' - polecam!), zabrać się za recenzje. Na początek produkt kultowy, o którego posiadaniu marzyłam, odkąd pierwszy raz zobaczyłam go w filmiku Katosu. Panie, panowie (przede wszystkim panie) - przed Wami Nyx Jumbo Eye Pencil w odcieniu 604 Milk.


Ciężko w przypadku tej kredki mówić o opakowaniu - ot, coś na kształt grubego ołówka, z przezroczystą zakrętką. Zakrętka po kilku użyciach popękała, co będzie widać na innych zdjęciach, ale wciąż nadaje się do użytku.

O, to właśnie to zdjęcie - widać spękania na zakrętce.

Skład dla zainteresowanych.
Odkąd za sprawa Kingi trafiła w moje ręce, używam jej praktycznie codziennie. Do tej pory nie wymagała jeszcze temperowania, więc nie mogę Wam powiedzieć, jak w czasie tego procesu się zachowuje, ale mam nadzieję, że przetrwa. ;-)
Kredka od NYX-a ma w zasadzie trzy zastosowania - czego nie omieszkał Kindze wytłumaczyć nadgorliwy sprzedawca - pod łuk brwiowy, w roli bazy pod cienie oraz na linie wodną. Sprawdziłam wszystkie opcje i nadszedł czas na wnioski:
1. Pod łuk brwiowy - tutaj nie trzeba wielu słów. Rysuję kreskę pod brwiami, delikatnie rozcieram palcem i uzyskuję nienachalne rozświetlenie.
2. W roli bazy pod cienie - jeśli chodzi o przedłużenie trwałości cieni, wolę klasyczną bazę w słoiczku. Kredka jest trochę mniej trwała, ok. 5-6 godzin, przy czym przesadzenie z ilością skraca dodatkowo żywot cieni na powiece. Natomiast jeśli mowa o podbijaniu pigmentacji - jest świetna! Do testów wybrałam jedne z gorszych cieni w mojej kolekcji (i jednocześnie pierwsze, jakie kupiłam - w 3 klasie gimnazjum, na komers, do fioletowej sukienki :D) - fioletowe duo od Miss Sporty.



Zdjęcia mówią same za siebie - na kredce kolor jest intensywny, cienie nie ścierają się po przetarciu ręką czy chusteczką. Jestem na tak! :-)
3. Na linię wodną - długo szukałam kredki, którą mogłabym nałożyć na linię wodną, bez obawy o podrażnione oczy i o to, że nakładanie będzie bolesne, jak pocieranie drutem kolczastym. NYX rozprowadza się bez problemu, sunie gładko, dając intensywny kolor. Co prawda u mnie efekt nie utrzymuje się długo, bo oczy często mi łzawią, ale ten look a'la Bambi zaraz po nałożeniu - bezcenne ;D

Mini minusem jest dla mnie fakt, że kredka zbiera drobinki tuszu, cienia i po jakimś czasie wygląda na brudną, ale wystarczy zrobić kilka kresek na dłoni, by pozbyć się pozostałości po innych makijażach i przystąpić do nowego.

Cat < 3 NYX. Zdecydowanie.
Czy kredka warta jest swojej ceny (ok. 18 zł)? Tak. Może nie jest to produkt, bez którego nie mogłabym się obejść, ale jak już "zasmakowałam" - nie wyobrażam sobie kosmetyczki bez niego.  Kuszą mnie inne kolory, ale niestety (a może na szczęście), nie mam do NYXa dostępu stacjonarnie, a w najbliższym czasie nie wybieram się do Warszawy ;-)

http://4.bp.blogspot.com/-wfwKx3c-D-4/UDiY57SwLHI/AAAAAAAADvk/jMCUCTBjEO4/s1600/baner.jpg 
PS. Zamierzam dziś skorzystać z wolnego dnia i pokombinować trochę z nowym szablonem, więc gdybyście widziały tutaj jakiś bałagan, znaczy, że prace trwają ;-)

7 komentarzy:

  1. podbija kolor nieźle:) ciekawa rzecz:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie mogę się przekonać do białych kredek...
    Ale podbicie kolorów cieni rzeczywiście godne uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy mi się wydaje, czy na tym blogu zaszły jakieś zmiany ? ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałam ją, ale nie mam gdzie kupić :( w końcu wybrałam miss sporty, ujdzei, ale szybko schodzi ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Definitywnie chcę, chcę, chcę! Właśnie takiej kredki wielofunkcyjnej szukam, idę dopisać na moją listę kosmetycznych życzeń, którą dziś opublikowała. Znalazł się tam punkt z NYX, ale o tej kredce nie pomyślałam.
    Tak jeszcze na marginesie, mnie zachęciła do 2 Broke Girls koleżanka, angielka i faktycznie nawet się wczułam, a potem przypomniałam sobie, czemu tego nie oglądam. Postać "Polki" i przedstawianie nas w sposób typu: sprzedawałam McFlaczki w podróbie McDonalds, doprowadzały mnie do szału.

    OdpowiedzUsuń