czwartek, 4 kwietnia 2013

BINGO SPA | PEELING BŁOTNY DO TWARZY Z KWASAMI OWOCOWYMI*

Witajcie! ;-)
Kilka ostatnich dni (dziś również odpuściłam sobie zajęcia na uczelni) pozwoliło mi w końcu trochę odpocząć. Oglądałam koncerty - w tym miejscu polecam występ Eda Sheerana na iTunes Festival 2012 - może facet wygląda jak starsze wydanie Rona Weasleya, ale głos ma niesamowity; wróciłam do pisania, czyli tego, co sprawia mi totalną przyjemność, ponadto poznałam niesamowitą dziewczynę, która czyta mi w myślach, z którą kochamy ten sam uśmiech - niezależnie, przed aparatem orto, czy po nim, która stwierdziła, że jestem: "urocza jak Pingwinek Niall James Irish Damn Sexy Horan" (Kasiu, podejrzewam, że możesz to czytać, więc shout out for ya! <3). Wracam ze zdwojoną siłą, chociaż nieco podkurzona poranną wizytą na poczcie. Okazało się, mogę zapomnieć o mojej przesyłce od Gosi - listonosz niosący moją paczuszkę został okradziony i baju baj, lakiery! : (

Produkt, który idzie dziś w krzyżowy ogień recenzji, to ostatnia okazja dla firmy BingoSpa, by pokazać się w mojej łazience z dobrej strony. Uda się? Czytajcie dalej ;-)


Peeling błotny do twarzy z kwasami owocowymi opisywany jest na stronie producenta jako:
Drobnoziarnisty peeling błotny BingoSpa do twarzy z kwasami owocowymi AHA delikatnie usuwa martwy naskórek. Zawiera 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 2% mielonych pestek z oliwek i pięćdziesięcio procentowe kwasy owocowe.
W przypadku cery tłustej i mieszanej błoto z Morza Martwego oczyszcza zatkane pory skóry (poprzez absorbcję z porów nieczystości) oraz zapewnia działanie bakteriobójcze. Bardzo istotne dla osób z cerą tłustą i mieszaną jest to, iż błoto powoduje istotne zwężenie porów skóry.
Kwasy owocowe złuszczają naskórek. Zwiększają poziom nawilżenia skóry czego efektem jest poprawa elastyczności i wyglądu zewnętrznej warstwy skóry.
Po starannie wykonanym peelingu BingoSpa skóra jest oczyszczona i wygładzona, bardziej podatna na działanie aktywnych substancji zawartych w innych preparatach kosmetycznych BingoSpa. 





Dotarł do mnie w 100g plastikowym opakowaniu, podobnym do kremu. Otworzyłam - faktycznie, błotko z drobinkami. Poniuchałam - no, pachnie lekko siarką, lekko błotem, trochę jak farbki plakatowe. Nabrałam na palce i pomyślałam: Rany, ta paćka ma cokolwiek ścierać? No way. Użyłam raz, drugi i...





I byłam mile zaskoczona! Podczas mycia peeling nie spływał, zmielone pestki oliwek były delikatnie wyczuwalne, więc miałam też zaliczony jednoczesny masaż. Niewielka ilość wystarczy, by rozprowadzić peeling po całej twarzy, a po zmyciu buzia jest pozbawiona suchych skórek, odświeżona, oczyszczona, ale! nie ma uczucia ściągnięcia! Punkt dla Bingo!
Nie ma potrzeby mnożyć słów -  za 12 zł otrzymujemy naprawdę dobry produkt.




Jak widzicie, na sam koniec firma Bingo Spa obroniła się przed krytyką :-)
O ile z serum byłam średnio zadowolona, krem nie przyniósł oczekiwanych efektów, tak peeling na pewno zużyję do końca i być może sięgnę po kolejne opakowanie, co i Wam polecam.
W tym miejscu pragnę jeszcze podziękować firmie Bingo Spa za współpracę i zaufanie, jakim mnie obdarzyła, wysyłając do testów swoje produkty. Otrzymałam propozycję kontynuowania współpracy, ale na dzień dzisiejszy mam tyle kosmetyków różnej maści do zużycia, że dam Wam szansę potestowania. : )


Miałyście? Lubicie? A może w kategorii 'peeling do twarzy' macie innego zwycięzcę?

8 komentarzy:

  1. Mam go i jestem z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też wybrałam ten peeling, ale dla mnie za ostry. Buziaki i do zobaczyska ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam i uwielbiam :D Jak go wykończę to raczej kupię go ponownie ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Zauważyłam, że ten peeling na początku budzi zdziwienie u większości osób, które mają z nim do czynienia;) Nikt nie wierzy, że jest w stanie usunąć martwy naskórek, a tymczasem okazuje się, że te niewielkie drobinki świetnie sobie radzą z tym zadaniem;)

    Ta sytuacja z listonoszem nie wygląda zbyt ciekawie... Ja od zeszłego tygodnia czekam na lakier Orly i nie mogę się go doczekać. Nie wiem, czy nawaliła poczta, czy firma, która miała go wysłać.

    OdpowiedzUsuń
  5. strasznie mnie zaciekawił ten peeling. Kiedyś widziałam w Tesco kosmetyki BS muszę zobaczyć czy znajdę tam ten peeling:)

    OdpowiedzUsuń
  6. piszesz do szuflady, czy możemy się spodziewać blogaska?

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziś w końcu udało mi się złożyć reklamację, o czym napisałam w wiadomości do ciebie. Miejmy nadzieję, że sprawa szybko i pozytytwnie się rozwiąże :)

    OdpowiedzUsuń