środa, 28 sierpnia 2013

MAKIJAŻ | DEEP PURPLE

(post zaplanowany)

Witajcie!
Gdy to czytacie, ja, jeśli wszystko poszło zgodnie z planem, jestem już w Londynie (: Jednak jeszcze przed wyjazdem postanowiłam spróbować odtworzyć pewien makijaż znaleziony w sieci - Tanya Burr, którą pewnie część z Was kojarzy, jakiś czas temu dodała tutorial do swojego wieczorowego makijażu w głębokich fioletach. Do tej pory, jak wiecie, nie było mi po drodze z ciemnymi makijażami, w fioletach też nie czułam się dobrze, ale po tej próbie jestem bardzo skłonna je polubić (:


Tutaj ten tutorial, a poniżej moja wersja - trochę zmodyfikowana, bo robiona innymi kosmetykami, bez sztucznych rzęs, ale efekt chyba zachowany (:
Baza - czarna kredka Avon, cienie - paleta Manly 120, tusz - L'oreal False Lash Wings, eyeliner - Essence, brwi - paletka Essence, podkład - Pharmaceris+Max Factor LP, bronzer - Mariza, róż - Essence, rozświetlacz - Essence, usta - szminka DIY + błyszczyk Avon.





Na żywo wyglądał naprawdę dobrze, a jego zrobienie trwało jakieś 15 minut - w końcu to tylko dwa cienie (: Myślę, że będę do niego wracać dość często i przekonam się do 'smoków' generalnie. A Wy? Nosicie, lubicie? (:

Wysyłam Wam londyńskie buziaki i zostawiam na kilka dni - nie tęsknijcie zbyt mocno! : *

20 komentarzy:

  1. ech, ja bardzo lubię fiolety, ale się ich trochę boję. Takie oko byłoby świetne na jakieś większe wyjście wieczorem!
    Udanego zwiedzania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj! ja też na początku się obawiałam, ale bardzo polubiłam w końcu (:

      Usuń
  2. Uwielbiam takie makijaże :)
    Bardzo ładne wykonanie i pasuje Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie Ci w takim makijażu :):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Potwierdzam, ślicznie Ci w tym :)

    Bardzo lubię 'smoki', ale nie noszę go często. Jest ku temu kilka powodów, przede wszystkim: jest intensywny, czasochłonny i ciężko się zmywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajęcze, miód na moje serduszko!

      Mojej dwufazie z Bielendy na szczęście niewiele makijaży jest w stanie się postawić :D

      Usuń
  5. Przepiękny makijaż, kiedyś sobie taki wyczaruję, bo uwielbiam fiolety

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie wyglądasz! Nieco poważniej, niż zazwyczaj, ale wiadomo taki makijaż na ogół wykonuje się na okazje i pasuje do całej oprawy wieczoru :) Ja często maluję coś podobnego paletką Bad Girl ze Sleek, bo tam są właśnie same takie kolory :) Są wieczory, że chyba nie poczułabym się lepiej w żadnym innym makijażu, niż smokey :) Choć mi kiepsko wychodzi taki klasyczny, z użyciem szarości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ; *
      Faktycznie, na wyjście w ciągu dnia w smokey bym nie wyszła, ale na wieczór jest idealny!
      Mi też szary nie wychodzi, wyglądam jak panda. :D

      Usuń
  7. jaki smołki śliczny ^^
    nie mam odwagi na takie cimne kolory :(
    uwielbiam fiolety :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nauczyłam się je lubić :))

      Usuń
  8. Szalenie uwielbiam fiolety to raz :D a dwa, że mocny akcent na oczy jest moim ulubionym. Twoja propozycja do mnie trafia, jest z pazurem i pięknie podkreśla kolor tęczówki. Charakternie, czyli tak jak lubię :)

    Sama sięgam po taką wersję na co dzień, a jeżeli ma być na wieczór można dołożyć coś błyszczącego lub bardziej nasyconego i jest szał ciał :)))

    Jeżeli chodzi o same fiolety, nie ma co się ich bać :P Wystarczy dopasować odcień pod kątem swojej karnacji. To nie jest trudne, a potem niech się dzieje magia ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Mistrzowsko wyglądasz z takim mocnym okiem! Zazdroszczę! :D

    OdpowiedzUsuń