sobota, 7 września 2013

MAKE UP ACADEMY | PALETA HEAVEN AND EARTH

Witajcie!
Kiedy muszę zrobić szybki, prosty makijaż, najczęściej sięgam po brązy. Z pomocą przychodzi mi od niedawna paletka do złudzenia przypominająca Au Naturel ze stajni Sleeka - Heaven and Earth wykreowana przez Make Up Academy. Różnica w cenie jest znaczna - paletka MUA kosztuje 4 funty, czyli ok 20 zł, a Sleeka dwa razy tyle. A jak wypada w innych aspektach?


W plastikowej, czarnej kasetce z przezroczystym wieczkiem, o wymiarach ok. 14x7 cm, mieści się 12 cieni i dwustronny aplikator. Nie ma lusterka, ale coś za coś - przynajmniej przez wieczko widać, jaka to paletka. W przeciwieństwie do Sleeka, cienie nie mają nazw - żałuję, bo lubię, gdy kosmetyki mają swoje nazwy - łatwiej je potem opisać.


Przyznaję, że troszkę nie rozumiem nazwy - brązy to faktycznie kolory ziemi, ale gdzie tu niebiańskie błękity? (:
Wszystkie cienie to beże i brązy o różnych odcieniach, wszystkie połyskujące, satynowe, w większości w ciepłej tonacji. W żadnym 'kółeczku' nie ujawniają się jarmarczne drobinki brokatu - na szczęście! Cienie są dobrze sprasowane, łatwo nabierają się na pędzel, ale nie pylą i nie osypują, a w dodatku mają całkiem niezłą pigmentację - byłam pozytywnie zaskoczona. Na bazie trzymają się spokojnie cały dzień, nie sprawiają problemów przy blendowaniu ani przy zmywaniu.




1 i 9 to idealne cienie do rozświetlenia łuku brwiowego i wewnętrznego kącika, na całą powiekę sprawdzi się 4, a moim ulubieńcem jak dotąd jest 6 - lekko rude złoto. : )
Cała paletka jest uniwersalna, na pewno wszystkie miłośniczki beży i brązów powinny być zadowolone - można nią wyczarować i coś lekkiego na dzień, i mocniejszy makijaż na noc.

Znacie paletki MUA? Która jest Waszą ulubioną? 
Cat

29 komentarzy:

  1. kompletnie nie moje kolorki, bo ja nudziaków nie lubię ale Tobie pasują ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem, Ty mrok i zło :D

      Usuń
    2. hhahaha ;D na to wygląda :D

      Usuń
  2. ostatnio polubiłam brązy :)
    świetne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to idealne kolory do szybkiego makijażu : )

      Usuń
  3. jak dla mnie za rude te kolory ;) na ten wariant bym się nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Paletka idealna dla mnie.Ma wszystkie kolory które lubię w makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie szczerze polecam - jest dostępna m.in. na Cocolicie : ))

      Usuń
  5. całkiem ładnie się prezentują niektóre brązy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Mi również, dlatego musiałam po nią sięgnąć (:

      Usuń
  7. Kolorystyka palety bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. będzie moja :D piękne te brązy!

    OdpowiedzUsuń
  9. zrobisz kiedyś post o perfumach, których uzywasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie byłoby zbyt wiele do pokazania, ale pewnie, jeśli jest taka prośba, to mogę zrobić : )

      Usuń
  10. Nie miałam do czynienia z tymi paletkami, ale kolory są bardzo ładne i kuszące:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto się z nimi bliżej zapoznać, zwłaszcza, że cena nie powala : )

      Usuń
  11. Przydałaby mi się bardzo. Kolory znacznie przyjemniej się prezentują, niż w Au Naturel, do której cierpliwości nie mam, bo tak niemiłosiernie pyli, że aż mnie to boli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, miałam okazję się parę razy malować AN, i żadna z tanich palet, z którymi miałam do czynienia, nie pyli tak fatalnie jak tamta ;c

      Usuń
  12. miałam Au Naturel, ale dla mnie lepsze kolorki są w OSS. Szkoda, że to nie maty - bez zastanowienia bym ją jakoś sprowadziła z UK :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten produkt, zresztą jakich ja palet nie mam... ;p masz rację, że gdzie to heaven. Nie zastanawiałam się nad tym, ale teraz jaktak myślę to faktycznie :)
    Sleeka też mam, mam za dużo cieni i zbyt wrażliwe oczy..

    OdpowiedzUsuń
  14. Niech Ci dobrze służy :) Sama zakończyłam przygodę z MUA i już nic więcej nie chcę z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jeszcze nigdy nie miałam paletki z MUA, po trójce i pojedynczych cieniach, nie czuję się do nich przekonana, ale i Sleek nie stał się moim ulubieńcem. Swoją drogą sama też się zastanawiałam kiedyś nad sensem jej nazwy :)

    OdpowiedzUsuń