wtorek, 3 września 2013

HAUL | LONDYŃSKIE SZALEŃSTWO

(relację z podróży znajdziecie tutaj)

Witajcie!
Nie da się ukryć - Londyn to raj dla zakupoholików, z każdym budżetem. The Body Shop, Boots, Superdrug na każdym rogu, Chanel, Dior czy Primark co przecznicę... Dodajmy do tego dziesiątki różnych marek w strefie bezcłowej... Tylko dlaczego są limity wagi?! :D
Primark nieco mnie rozczarował - tłumy ludzi, ubrania leżące wszędzie, kosmiczne kolejki do przymierzalni i kas - to nie dla mnie. Udało mi się co prawda kupić kilka ciuchów, dwie pary butów, ale zdecydowanie większą frajdę miałam, buszując po sklepach z kosmetykami. Was też pewnie ta część mojej wycieczki bardziej interesuje, więc już nie przedłużam i pokazuję Wam moje łupy! : )


Tak prezentuje się cała gromadka, a poniżej już zbliżenia:


Pierwsze do koszyka wpadły maseczki Superdrug w promocji 4 w cenie 3 - czekoladowo-pomarańczowa samonagrzewająca się, ogórkowa, tropikalna peel off i z minerałami z Morza Martwego.
Cena regularna: £0.99/sztuka 



Z Soap&Glory, których opakowania znają wszyscy, miałam kupić balsam do ust A great Kisser, ale nie było go w żadnym z odwiedzonych przeze mnie sklepów. Skusiłam się więc na kolejną promocję: kup 2 produkty podróżne, 3 dostaniesz gratis. Do koszyka wpadł krem do rąk Hand Food, peeling Flake Away i masło The Righteous Butter. 

Cena regularna:  £2.50/sztuka


Przy półce Make Up Academy stałam najdłużej - miałam ochotę na dosłownie wszystko! Miejsce na paletki było niemal puste, były tylko 3 sztuki Heaven and Earth, więc nie miałam wyboru :) Poza tym, sięgnęłam po koralowy róż Bubblegum i bronzer w odcieniu 2. 
Cena regularna: bronzer £1, róż £1, paletka £4.


Nie mogłabym wyjść bez szminek! Wybrałam koralową Nectar 16, brudnoróżową Moments z limitki sygnowanej przez One Direction (przypadkiem wybrałam akurat tę z autografem Nialla :D) oraz baby pink odcień 4. 
Cena regularna: szminki ze zwykłej oferty £1/sztuka, limitka: £3.


Tego kosmetyku nie muszę nikomu przedstawiać, prawda? To osławiony w blogosferze korektor Collection Lasting Perfection Ultimate Wear Concealer 16 Hours Wear - uff, długa nazwa :D Wybrałam kolor środkowy, czyli 2.  
Cena regularna: ok. £4, ale kupiłam go w promocji. 

 Najliczniejsza gromadka :) Od lewej: Barry M Key Lime, Prickly Pear, piasek Kingsland Road i piórka Liquorice, złapane w promocji 2 za £6. Z prawej mój pierwszy OPI, Lucky Lucky Lavender, kupiony na lotnisku za ok. £9.
Cena regularna: £3.99/sztuka Barry M., ceny OPI nie znam.


I na koniec najdroższy zakup, poczyniony spontanicznie na lotnisku. Byłam zrozpaczona, że nie mają moich wymarzonych perfum Our Moments, a ja nie miałam na nie już miejsca w płynach, by kupić je w centrum handlowym w mojej dzielnicy, gdzie pojawiły się dzień przed moim wylotem... Na szczęście z nieba spadła mi Asia ( ; ****** ) i już niebawem, jeśli poczta nie nawali, będę je miała u siebie! Dziękuję Ci miliardowo (bo stokrotnie to za mało), Ciociu Asiu! :D <3 Wiadomo, że na smutek najlepsze zakupy, więc weszłam do MACa. Weszłam, złapałam blending brush 217 i bez namysłu poszłam do kasy. Zapłaciłam (bagatela) £15 i od razu jakoś się lepiej poczułam. :) Mam nadzieję, że pędzel się sprawdzi, pierwsze testy przeszedł pozytywnie!
Cena regularna: $24.00/£15 (wg strony MACa).


Spłukałam się niemal doszczętnie, ale za to mam tyle dobroci do testowania... Moja mama w niedowierzaniu kręciła głową, gdy widziała, jak się wypakowuję, ale co zrobić, ciężkie życie blogerki. Czy coś. :D


Chcecie coś zobaczyć w pierwszej kolejności?
Cat

21 komentarzy:

  1. Super zakupy, korektora i Soap&Glory zazdroszczę najbardziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. S&G to podobno nic szałowego, ale korektor święci triumfy :D

      Usuń
  2. Najbardziej zazdroszczę O.P.I. w obłędnym lawendowym kolorku - śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, ojej, ojej mogę Ci coś ukraść? :P Same cudowności, które sama bym z przyjemnością używała! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. <3 oj tak, UK to dla nas raj! świetne rzeczy przywiozłaś (chociaż OPIki to mają tam zdecydowanie ZA drogie). Nie skusiła Cię żadna modeleczka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgodzę się, że OPI w UK są drogie. No chyba, że patrzymy na to z poziomu przewalutowania to tak, ma to sens. Jednak kiedy zarabiasz w funtach to zakup OPI, czy wypad do Mac'a nie jest żadną rozpustą :P

      Usuń
    2. Modeleczek niestety nigdzie nie znalazłam ;<

      Usuń
    3. Hexxana, masz rację, ale kiedy zarabia się w złotówkach, to niestety (i dzięki Bogu!) w głowie włącza się przelicznik.

      Usuń
    4. Tamit, ale tak się nie da. Można zwariować od takiego przelicznika a poza tym w PL nie brakuje też udanych okazji cenowych. Dlatego daleka byłabym od generalizowania, że za drogie ;)

      Usuń
  5. Ciekawe jak wypadnie MUA w zderzeniu z Twoimi oczekiwaniami :) Mnie ta firma już za bardzo niczym nie pokusi, jest tania i to jedyny atut. Za to szkoda, że wycofali się z pojedynczych cieni. Są/były niezłe. Mam kilka kolorów. Cała reszta wyleciała.

    Korektor Collection to chyba jeden z flagowych produktów tej firmy i udał im się niesamowicie :)

    Do mnie niebawem dotrze pierwsza partia pędzelków z Mac'a i min. 217. Patrząc na sztukę którą mam od ok. 8 miesięcy 275, to był świetny wybór. Liczę, że reszta okaże się tak samo dobra.

    Patrząc na Twój zestaw powiem tak, bardzo rozsądne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie muszę przyznać, że jest nieźle - wszystkie kosmetyki przeszły pierwsze testy i w sumie to jest to, czego oczekiwałam. Rozczarowała mnie jedna szminka, ta baby pink, bo krycie ma mizerne, no ale.

      Mam nadzieję, że będziesz z MACów zadowolona : )

      Moja mama powiedziała coś dokładnie odwrotnego, ale ja się przychylam do Twojej opinii! :D

      Usuń
    2. Zakładam, że Twoja Mama nie widziała szaleństwa zakupowego :))) Powinnaś pokazać Jej czasem niektóre posty. I nie jest to nic złego, bo ludzie mają różne potrzeby. Jeden wydaje na ciuchy/sprzęt a ktoś inne na kosmetyki.

      Liczę, że pędzle z Mac'a staną się zwieńczeniem poszukiwania idealnych pędzli do makijażu oczu :) Na pewno dam znać. Jak obecny zakup się sprawdzi, to będę chciała sukcesywnie wymienić pewne sztuki :)

      Usuń
  6. O ile dobroci ;) Piękne lakiery ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Soap and glory bym chętnie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie przede wszystkim kuszą te opakowania! :D

      Usuń
  8. ładna jest ta paleta, ale kolorystka nie dla mnie. mam za to wrażenie, że Tobie będzie bardzo pasować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, odkąd tylko wpadła w moje ręce jest w stałym użyciu : )

      Usuń
  9. Ciocia Asia cieszy się, że jesteś szczęśliwa :*
    Moim zdaniem bardzo rozsądnie podeszłaś do tych zakupów i choć oszczędności popłynęły, to według mnie świetnie wybrałaś zakupione produkty :) Rzeczy, które według mnie warto wypróbować, choćby z samej ciekawości.
    O Primarku chyba Ci zresztą pisałam, że to naprawdę specyficzne miejsce. Da się tam znaleźć naprawdę fajne rzeczy, w niskiej cenie, ale trzeba mieć dzień i nastrój, by tam iść, normalnie tak samo jak na łażenie po lumpkach :)

    OdpowiedzUsuń