poniedziałek, 28 października 2013

WYDARZENIE | KATOWICKI PRZEPIS NA SPOTKANIE BLOGERSKIE

(post z przymrużeniem oka - proszę nie traktować poważnie i nie szukać przytyków personalnych, bo ich nie ma :) )

Przepis na udane spotkanie blogerskie

1. Zdecyduj, że nie masz ochoty siedzieć w weekend w domu.
2. Znajdź 2 (słownie: dwie) inne blogerki - najlepiej, żeby jedna była fejmem, a druga gifciarą. Dokładnie dwie, bo trzy (razem z Tobą, to dobra liczba). Fejm podlinkuje Cię u siebie - statystyki pogalopują w górę, a gifciara zadba o prezenciki. Oczywiście, możesz tez próbować spotkania w pojedynkę, ale to się rzadko udaje.
3. Idźcie na kawę. Obowiązkowo tam, gdzie jest wifi, żeby można było na bieżąco chwalić się wszystkim na instagramie, a jeśli jeszcze kawa w tym miejscu jest droga, a koło dobrej kawy nie leżała - trafiłyście idealnie.
4. Wybierzcie się też na zakupy do centrum handlowego. Jeśli znajdziecie gdzieś wyspę z lakierami, stójcie tam 15 minut, wybierając między dwoma lakierami, ale ostatecznie kupcie oba - pozostawcie w sprzedawcy tę nutkę niepewności! Oczywiście nie zapomnijcie rzucić kilku spojrzeń pt. "Pani mi proponuje lakiery magnetyczne? A dinozaur i maczuga są gratis?".
5. Korzystając z tego, że wypatrzyłyście logo pewnej znanej kawiarni, idźcie znów na kawę, bo przecież trzeba zrobić sobie zdjęcie z firmowym kubeczkiem!
6. W każdej możliwej chwili wypominajcie sobie nawzajem niekomentowanie postów i nie śledzenie na bieżąco bloga!
7. Jeśli po zakupie lakierów zostały Wam jakieś pieniądze - możecie zjeść obiad. To oczywiście dla niektórych opcjonalne - nie sądzę, żeby gdziekolwiek sprzedawali pojedyncze liście sałaty.
8. Wieczorem koniecznie zróbcie sobie zdjęcie na przystanku/pod centrum handlowym/na dworcu.
9. Jeśli z listy odhaczyłyście zdjęcie, dopilnujcie, by nie zauważyć zmiany w rozkładzie jazdy. Jeśli takiej zmiany nie ma, dyskretnie ją wprowadźcie albo pomylcie autobusy. 
10. Zapewnij koleżanki, że tak, na pewno przyjedziesz wkrótce, bardzo Ci się podobało, wróć do domu i skleć notkę o tym, jak fajnie było. Ewentualnie możesz rozkręcić jakąś aferkę, koniecznie z udziałem dziewczyn ze spotkania. Przecież teraz jesteś już znawcą.


Tak, ja jestem już znawcą - po wczorajszym katowickim spotkaniu z Alicją - gifciarą i Anią - fejmem :D W końcu odważyłam się skorzystać z propozycji Alicji, by przyjechać na Śląsk, szybko zaprosiłyśmy też Anię i spędziłyśmy niedzielę na malowaniu paznokci, piciu kawy, wybieraniu lakierów, plotkach i tak dalej, i tak dalej. Oczywiście na koniec nie omieszkałam uprzedzić Dziewczyn, że w listopadzie urządzamy powtórkę - nie wydawały się tym specjalnie załamane. : )

Aaaależ byłam zazdrosna! Następnym razem moja kolej :D Na zdjęciu: Ania zajmująca się paznokciami Alicji :)

Efekt końcowy, czyli nieco halloweenowe paznokcie Kapryska.
Czym byłoby spotkanie bez takiego zdjęcia? Pomarańczowe Alicji, moje panterkowe i jesienne Ani : )

Starbaksiowy fejm! Teraz mogę się pochwalić - byłam w Starbucksie w Paryżu, w Londynie i w Katowicach, yeah!
- Ewa, czy Ty nie możesz zrobić normalnej miny?!
-  NIE!
Zostałam zmuszona do wyglądania jak człowiek! Ale to na potrzeby samojebki, normalnie nie wyglądam :D
Bo normalnie to wyglądam tak, zwłaszcza, jak ktoś mi robi zdjęcia jak jem :D
Ktoś coś mówił o zdjęciu na przystanku? My też mamy swoje, a co!
Zdjęcia są własnością Kapryska, ja je tylko bezczelnie 'jumłam' z poczty.
Alicji dziękuję za przygarnięcie na niedzielę, paczkę zobowiązań i nagrodę (która wylała mi się w torbie, buu! Musiałam być ciekawska i otwierać ją w kawiarni, musiałam!), Ani za jakże cudny lakier i wszystko inne, do zobaczenia za dwa-trzy tygodnie! <3

To by było na tyle, jeśli o prywatę chodzi - merytoryczny post niebawem : )

37 komentarzy:

  1. Następnym razem odwiedźcie Kraków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pożyjemy, zobaczymy tylko dupa w troki i ruchy do Krakowa :D :P

      Usuń
    2. Piniążki będą, to się zobaczy ;D

      Usuń
  2. Darling ;* no cóż mogę napisać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. super ja tez chce takie spontaniczne spotkanie

    OdpowiedzUsuń
  4. może następnym razem przygarniecie jeszcze ekipę z Kluczborka? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekipa z Kluczborka zawsze może wpaść na ploty do Opo :D

      Usuń
  5. Tak jak wczoraj rozmawialysmy ja siedze na zajeciach i scrolluje notke i efekt jest taki ze placze ze smiechu! Az sie kolega zapytal co sie stalo :D oby do nastepnego w listopadzie Cattie :*
    Fejm pozdrawia gifciare i znawce ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Fejmie! Zapiszę ten dzień w pamiętniku, komentarz od Ciebie ;O ;D następny będzie, tylko pieniążki uzbieram - Twoja hurtownia mi się marzy :D

      Usuń
    2. też jestem w szoku, że B raczyła coś skrobnąć ;p szał! ;p

      Usuń
    3. Ej no! Nie róbcie już ze mnie takiego nieczułego fejma :P No to już postanowione Cattie - kolejne spotkanie Katowice + Opole przyjeżdża do Gliwic na hurtowe zakupy lakierowe ^^

      Usuń
    4. Tylko najpierw udzielisz mi na nie kredytu :D <3

      Usuń
    5. Jestem za ... Za spotkaniem i kredytem ;p

      Usuń
  6. Najlepsza relacja ze spotkania ever :D Pozdrawiam Gifciary, Lansiary etc. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję *kłania się i przyjmuje kwiaty* :D
      My też pozdrawiamy!

      Usuń
  7. Super! Zazdroszczę świetnej zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale Wam fajnie :) I w ogóle fajny opis :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że spędziłaś niedzielę w miłym towarzystwie i naładowałaś baterie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahaha :D Genialny opis spotkania :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Łojezusie, to w Kato jest Starbucks? Za długo mnie tam nie było, łeeee.... ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ba! są nawet 2 albo i 3 ;) Taki lans ;p

      Usuń
    2. Fejm się zgadzać musi :D

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. No ba! Czekam teraz na zapro z Poznania :>

      Usuń
  13. No i takie spotkania są najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - bez spiny, organizowania, sponsorów i innego cudowania - po prostu ludzie, którzy są ześwirowani na podobnym punkcie, co ja! <3

      Usuń
  14. Haha, uśmiałam się z pierwszej części :D Fajne spotkanie miałyście! Aż zaczęłam żałować, że nie mieszkam na Śląsku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest czego żałować :D A trochę śmiechu przy tej pogodzie się przyda :D

      Usuń
  15. :) Widać, że spotkanie w 100% udane. Dawno nie czytałam tak dobrej relacji z blogerskiego "eventu" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że relacja się spodobała :D

      Usuń
  16. Rozwalił mnie ten przepis, widzę, że skrupulatnie zrealizowałyście punkt po punkcie, mam nadzieję, że i nam się to w końcu uda, a wtedy malujesz mi panterkę na paznokciach, taką jak masz u siebie! Ślicznie wyglądałaś, fajnie że dobrze się bawiłyście :)

    OdpowiedzUsuń