czwartek, 10 października 2013

SLEEK | VINTAGE ROMANCE

Witajcie :)
Znów zniknęłam na kilka dni - tym razem pochłonęły mnie zajęcia na uczelni, chorowanie (swoją drogą, przez to, że dusząc się, wybiegłam z sali wykładowej, jestem podejrzewana o ciążę :D), praca nad tłumaczeniem książki, a w międzyczasie przekroczyłam mistyczną granicę i skończyłam 20 lat :D Zamiast jednak pokazywać Wam haulu, od razu zaprezentuję jeden z prezentów w działaniu.

Gdy zobaczyłam paletę Sleek - Vintage Romance, zaświeciły mi się oczy. Tak jak do tej pory przekonywałam się, że Sleeki nie są mi potrzebne, tak przy tej nie umiałam sobie tego wmówić. Te fiolety, złota - no jak stworzona dla mnie. Wspomniałam o tym Ewelinie, a ona po prostu kupiła mi ją w prezencie urodzinowym :) We wtorek w końcu ją dostałam oficjalnie, w środę się wymalowałam, a dziś jestem tu z pierwszymi swatchami i szybkim makijażem :)


Całość prezentuje się jak widać wyżej i zamknięta jest w matowej, czarnej kasetce z lusterkiem. Wszystkie wiecie, jak wyglądają Sleeki, więc co ja tu będę się rozwodzić. : )
Paleta składa się z 5 cieni metalicznych, 3 satynowych, 3 matów i 1 matu z drobinkami, na szczęście nie jarmarcznymi, a dokładniej są to:
Pretty in Paris - metaliczna biel podszyta srebrem, genialnie napigmentowana
Meet in Madrid - ciepłe złoto o świetnej pigmentacji
Court in Cannes - cudnie napigmentowany metaliczny złoto-brąz
Lust in LA - metaliczne stare złoto z oliwkową nutą, świetna pigmentacja
Romance in Rome  - satynowy granat, nieźle napigmentowany
Propose in Prague - matowy odcień sieny palonej - na swatchach niepozorny, ale na oku daje radę!
Vow in Venice - satyna w kolorze czerwonych winogron, z winną nutką, tak jak powyższy - na swatchach nie pokazuje swoich możliwości
Marry in Monte Carlo - czerwone winogrona w wersji metalik - świetna pigmentacja
Honeymoon in Hollywood - mat z drobinkami, kolejna wariacja na temat fioletu o niezłej pigmentacji
 - Bliss in Barcelona - satynowy cień w trudnym do uchwycenia i opisania niebiesko-fioletowym kolorze i dobrej pigmentacji
Forever in Florence - matowy fiolet z drobinkami, świetnie napigmentowany
Love in London - matowa czerń z drobinkami, fenomenalna pigmentacja

swatche robione w świetle dziennym, z lampą, bez bazy
Wczoraj korzystając z chwili wolnego przed wyjściem na zajęcia zmalowałam szybki makijaż - w całości paletką VR oczywiście :) Cienie co prawda nie wytrzymały 12 godzin (w tym wf-u), ale winę zwalam na nową bazę - okazuje się, że 'I love stage' z Essence nie jest tak dobra, jak miałam nadzieję, że jest, ale to temat na inny post.


Użyte cienie to: Lust in LA (cała powieka ruchoma), Pretty in Paris (cała powieka ruchoma, na Lust in LA), Love in London w zewnętrznym kąciku i na linii dolnych rzęs.

Na razie trudno mi oceniać właściwości cieni, więc potraktujmy ten post jako 'pierwszą randkę' :) Jak dotąd jestem paletką zachwycona, oczarowana pięknymi nazwami, uwiedziona pigmentacją i pewna, że to nie będzie mój ostatni Sleek. Zwłaszcza, że w HexxBOXie przypadła mi do testów 'Snapshots' :D

Jak oceniacie tę paletkę? Macie, a może to nie Wasze kolory? :)

32 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba. Zarówno paletka jak i makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też posiadam i pisałam o niej ale masz sliczne oczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaraz do Ciebie zajrzę :)
      dziękuję!

      Usuń
  3. W tej palecie najbardziej podobają mi się te fiolety:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Paletka wydaje się być cudna- sama jej nie posiadam,ale w niedługim czasie pewnie się skuszę ;) Makijaż bardzo ładny, subtelny ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się nią bliżej zainteresować, jest jedną z lepszych Sleeka podobno : )

      Usuń
  5. Koniecznie musisz pokazać jak na oku wygląda Propose in Prague!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jest, przyjęte do wiadomości, wykonać : ))

      Usuń
    2. tak jest! w weekend się postaram :)

      Usuń
  6. na prawie jest wf? oO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, na każdym kierunku trzeba zaliczyć 2 semestry wf-u. : )

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. dziękuję : )
      polecam, bardzo fajna, jeśli lubisz taką kolorystykę :)

      Usuń
  8. Sleek, moja stara miłość. Do tej pory nie spełniona. Zrobiłaś mi teraz jeszcze większą ochotę na taką paletkę...

    Pozdrawiam serdecznie,
    Em

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię tak kusić, zwłaszcza, że jest warta uwagi! : )

      Usuń
  9. Akurat tej paletki nie mam, ale mam kolorową Snapshots i cudne makijaże można z nią wyczarować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nieeeeeee!! :D
    Nie rób mi tego, Ty też ją masz ;_;
    -----
    Jejku, jak Ty tu ślicznie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, że Ty też powinnaś :D
      Dziękuję <3

      Usuń
  11. Uwielbiam fiolety, ale unikam paletek, ponieważ zazwyczaj korzystam z kilku cieni, a reszta leży odłogiem;) W związku z tym stawiam na pojedyncze wkłady;)

    Zaprezentowany dzienniak przypadł mi do gustu:)

    Ludzka fantazja nie zna granic;) Ja kiedyś dowiedziałam się, że jestem mężatką, ponieważ moja sąsiadka widziała, jak w sobotę przechadzałam się po osiedlu w eleganckiej sukience. Była przekonana, że idę do USC:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak troszkę odłogiem leży ta paleta 120 cieni, dokładniej ujmując - niektóre kolory z niej, ale staram się zmuszać do szukania takich połączeń kolorystycznych, żeby używać możliwie wszystkich : )
      Haha, może była zazdrosna, albo zła, że jej nie zaprosiłaś :D

      Usuń
  12. Myślałam że ta paleta jest dla mnie za ciemna,, ale jak zobaczyłam co nią zmalowalas od razu zmieniłam zdanie. Chce ją ! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, kupuj! :D
      mi się jeszcze podoba ten róż z kolekcji VR, ale aktualnie nie mam kasy :D

      Usuń
  13. Sleek, jak Sleek, ale jaką masz piękną i promienną cerę. Służy Ci ta ciąża ;) ;) ;)
    Kochana kiedyś koniecznie poproszę post o tym albo prywatne wykłady, jak robisz/doświetlasz/obrabiasz swoje zdjęcia, że są tak cudownie wyraźne i pięknie rozświetlone! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, rozbroiłaś mnie :D To chyba pozamaciczna, bo w płucach :D
      Da się zrobić, popracuję nad jakimś postem o tym ; *

      Usuń
  14. Oczy mnie uwodzą :)))
    Sama jestem fazie podejmowania decyzji odnośnie tej palety. Częściowo bardzo moje kolory, ale kilka już dużo mniej. No i nie wiem. W sumie wydatek żaden, najwyżej poszukam dla niej nowego domu ;)
    Mam słabość do cieni, złoto, fiolety..... rozmarzyłam się :)

    OdpowiedzUsuń