sobota, 9 listopada 2013

O PEWNOŚCI SIEBIE | RAW BEAUTY

Witajcie!
W życiu wiele rzeczy rozbija się o pewność siebie. Wbrew pozorom, czyli wbrew temu, co myślą o mnie ludzie, którzy mnie nie znają - nie jestem pewna siebie. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że byłam kłębkiem kompleksów. Nie liczę, ile godzin przepłakałam, bo ktoś coś o mnie powiedział, krzywo spojrzał, etc. W autobusie, gdy złapałam kogoś na patrzeniu się na mnie, odwracałam wzrok i zastanawiałam się, czy nie rozmazałam makijażu, nie pobrudziłam się czymś, i tak dalej. Dzisiaj po prostu myślę sobie "Przecież ty też się na tego kogoś patrzysz". Patrzę, bo lubię obserwować ludzi, ludziów i ludziorów. Dzisiaj tak długo patrzę się na drugą osobę, aż to ona odwróci wzrok. Dzisiaj nie przeszkadza mi to, co o mnie mówią. Zadziałała magia Londynu (:


Gdy zobaczyłam u Agaty inicjatywę 'Raw beauty', pomyślałam, że to w końcu jakaś mądra, przemyślana akcja. Swoimi buziami saute pochwaliły się (oprócz Agaty), m.in. Urbi, CatKRM, Karminowe Usta, Sroka, Jamapi, Agi, Oleska czy Kot w kosmetyczce, a także wiele innych blogerek, udowadniając, że to nie make up sprawia, że jesteśmy piękne - my po prostu takie jesteśmy! :)
Zdecydowałam, że i ja pokażę się w wersji 'raw' - przedstawiam Wam moją zmarchę na czole, odrosty, dziurawe brwi, niejednolity koloryt cery i sińce pod oczami po niesamowicie męczącym tygodniu, niedoborze snu i ślęczeniu przed ekranem do późna - wszystko w stanie 10 minut po przebudzeniu. Dzień dobry!


Jeśli Wy również zrobiłyście podobnego posta, koniecznie podeślijcie mi link!

Tak jak pisałam wyżej - ten tydzień był strasznie ciężki, dlatego nie udało mi się być na blogu tyle, ile bym chciała. Postaram się jednak, by na przyszłe tygodnie przygotować posty na zapas - kliknięcie 'publikuj' trwa nieporównywalnie krócej, niż pisanie całego posta. Teraz jednak idę po duży kubek herbacianego grzańca malinowego i nadrabiam seriale. Miłego weekendu!

37 komentarzy:

  1. Świetna akcja! Godna pochwały!
    I chcę Twoje paznokcie! Aaaaaaaaa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oddam paznokci, zbyt długo o nich marzyłam! :D

      Usuń
    2. Buuuuuuuuuu :(
      Ale są megaśne, zazdroszczę bardzo! :D

      Usuń
  2. Świetnie wyglądasz, piękna cera:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie jestem taka ładna nawet z makijażem! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolejny dzień do zapisania w pamiętniku - drugi komentarz Królowej B. u mnie! ; O :D
      daj spokój, widziałam! jesteś! ♥

      Usuń
    2. Haha :*
      Mejkap mejkapem, ale czasem uda mi się wyglądać jak człowiek. Ale to się bardzo rzadko zdarza :P
      A my się widzimy w poniedziałek!

      Usuń
    3. TRZECI! to się nie dzieje!
      Widzimy! Tylko napisz mi na fejsiku, którym pociągiem mam przyjechać :D

      Usuń
  4. Szczerze ? chciałaby tak wyglądać po przebudzeniu. Ja się nie pokażę bez makijażu, bo czarownica ze mnie fajna, a straszyć ludzi to ja lubię osobiście,a nie wirtualnie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście też nie straszysz, sorry! :D

      Usuń
  5. Świetnie wyglądasz w wersji saute, pozazdrościć :) Ja się pokazywałam bez makijażu w poście o makijażu w 10 minut i też długo nie wiedziałam, czy je opublikować ;) Moją zmorą jest bardzo nierówny koloryt cery i liczne niespodzianki, więc niestety nie mogę się oprzeć stwierdzeniu, że tęsknie za solarium...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie są przebarwienia po trądziku, a z tym chyba solarium sobie nie poradzi ;D

      Usuń
  6. Świetna akcja, fajnie, że wzięłaś w niej udział. Nie masz czego się wstydzić, nie zauważyłam żadnej z tych rzeczy, ktore wymieniłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są, są, ale to może ja jestem zbyt krytyczna wobec siebie :D

      Usuń
  7. Sliczna i delikatna kobietka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, As :D delikatna, ale ma pazury! :D

      Usuń
  8. Podoba mi się tak akcja, jesteś piękną kobietą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie miałabym odwagi pokazać się po przebudzeniu! wyglądam od rana jak jakaś Chinka-czikulinka-Paulinka... >.<
    Piękna jesteś :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tam gadasz, piękna jesteś, wiem, widziałam! ♥

      Usuń
  10. A ja sobie w poniedziałek zrobię sesję poranną :) I na bloga wstawię, a co tam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Dzielny Rudzielec! Pokaż się światu! ♥

      Usuń
  11. Pięknaś :D :) Zazdroszczę Ci,że tak dobrze wyglądasz bez makijażu :)
    Ja się bez makijażu nie pokazuję, bo wszyscy obserwatorzy by uciekli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a, daj spokój, na pewno nie ucieklibyśmy nigdzie!

      Usuń
    2. Jesteś pewna? :D :D :D Wolę nie ryzykować :P

      Usuń
  12. Ja bywam pewna siebie totalnie bez makijażu tylko kiedy azs nie szaleje. Dojrzałam do tego, żeby dobrze się czuć ze swoją skórą, ale ciężko jest żyć lekko kiedy po zmyciu warstwy tapety ukazuje się muchomorzasto czerwona twarz, jak po ciężkim poparzeniu. Niemniej, w te lepsze dni chętnie pozbywam się tapety. Tylko kiedy to było ostatnio? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no tak, jak ja się męczyłam z trądzikiem, to też nigdy nie wychodziłam bez makijażu... Mam nadzieję, że azs się szybko ogarnie i nie będzie szalał! ♥

      Usuń
    2. Z trądzikiem miałam ogromne przejścia, wyglądałam mniej więcej tak jak ludzie, których zdjęcia pokazują się po wpisaniu 'acne' w google grafice. Tym bardziej jestem w stanie docenić to szczęście, kiedy po leczeniu wygląda się lepiej bez szpachli niż przed leczeniem w pełnym makijażu :)

      Usuń
  13. Ale piękna z Ciebie kobietka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie potrzebujesz makijażu, bez niego wyglądasz świetnie:) Swego czasu też miałam problem, gdy widziałam, że ktoś się na mnie patrzy. Byłam przekonana, że widzi głównie pryszcze. Teraz nabrałam trochę dystansu, ale czasem zdarzają się gorsze dni.

    OdpowiedzUsuń