poniedziałek, 11 listopada 2013

SOAP&GLORY | HAND FOOD

Witajcie! 
Jak mogliście zauważyć - blog znów przeszedł metamorfozę. W końcu wygląda tak, jak od dawna chciałam, więc na dłuższy czas przy takiej stylistyce zostanę. Pozostaje mi wprowadzić zmiany do poprzednich postów, ale to już nie powinno wpływać na wyświetlanie strony głównej, więc przyszedł czas na powrót do recenzji - dziś kilka słów o produkcie zza morza, który podbił moje serce. (:



Hand Food marki Soap&Glory, znanej przede wszystkim z przyciągających oko opakowań, przywiozłam jeszcze w czasie wakacji z wyjazdu do Londynu. Zdecydowałam się na niego właśnie ze względu na ładne opakowanie, zapach i fakt, że wersje podróżne, a do takich należy prezentowany dziś krem, znalazłam w promocji 3 za 2. Wysupłałam z portfela 2,50Ł i stałam się posiadaczką różowej tubki o pojemności 50 ml, która doskonale mieści się w podręcznej kosmetyczce.


Producent obiecuje, że jest to krem nietłusty, z masłem shea, olejkiem macadamia i marshmallow - nie chodzi jednak o piankę, a o roślinę - prawoślaz. Dla nas pozostaje decyzja, czy jest to najbardziej zachwycający krem do rąk wszech czasów. Moja odpowiedź brzmi - tak, bo przekonał przeciwniczkę kremowania dłoni do sięgania po niego przynajmniej dwa razy dziennie.
Zakochałam się w zapachu. Jest bardzo specyficzny, lekko męski, słodki, naprawdę trudny do sprecyzowania. Nie pozostaje na dłoniach na długo, ale to akurat dla mnie plus. Po drugie, jest pierwszym kremem, po który naprawdę sięgam. Zużyłam go szybko, ale to dlatego, że zawsze miał swoje miejsce w torebce, na biurku, przy komputerze, i równie dzielnie towarzyszył mi kilka razy dziennie, gdy nabawiłam się alergii na dłoniach, która sprawiła, że skórę miałam suchą jak wielokrotnie zmielony pieprz.


Wąski otwór dozuje odpowiednią ilość kremu, który to szybko się wchłania i nie pozostawia po sobie tej nieprzyjemnej, lepkiej warstwy, a miękkie i nawilżone dłonie. Niestety, nie sposób nie wskazać na jeden, poważny minus - efekt ten jest krótkotrwały - wystarczy mycie rąk i ponownie konieczne jest sięgnięcie po krem.

Ja jestem na tak, bo po żaden inny specyfik do rąk nie sięgam tak często, jak po ten, ale wiem, że wielu z Was nie przypadnie do gustu, właśnie przez brak długofalowych efektów. Jeśli miałyście do czynienia z kremem Hand Food od Soap&Glory, dajcie znać, czy macie podobne odczucia względem niego, jak ja!

17 komentarzy:

  1. Dla mnie był zbyt tłusty i ulepkowy, pozostawiał film, którego nie znoszę, a i jego właściwości nie były dla mnie zadowalające...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie czytałam Twoją recenzję i myślę sobie: "U mnie zupełnie odwrotnie!" :D

      Usuń
  2. Muszę w końcu dorwać ten krem !
    _____________________________________________________
    http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazję - spróbuj! :)

      Usuń
  3. Dla mnie to krem ideał: kupiłam kilka tubek i namiętnie używam!

    Nowy layout bloga piękny, bardzo przejrzysty, wygląda naprawdę profesjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja zbliża się ku końcowi, ale na szczęście mam Asię w UK :D

      Cieszę się, że Ci się podoba (:

      Usuń
  4. Świetna zmiana wyglądu bloga :) Chociaż wcześniej też mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam chętkę na coś z S&G :)
    Bardzo ładnie te zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też u siebie na blogu dużo pozmieniałam i się jaram :D
    Hmm, ciekawy ten kremik, ale ciężko z jego dostępnością :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie byłam dzisiaj u Ciebie, patrzę i nie poznaję! :D Podoba mi się bardzo!
      No tak, to jest minus ;c

      Usuń
  7. Zmiana jak najbardziej na plus, bardzo mi się podoba :) Co do kremu, to skusiłabym się gdybym miała dostęp do kosmetyków tej marki. Skoro nie mam, to nie widzę powodu żeby go specjalnie ściągać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to się nazywa zdrowe podejście do tematu :D

      Usuń
  8. Latem mogę przymknąć oko na brak długofalowych efektów, ale zimą moje ręce przypominają papier ścierny i wówczas sięgam po coś mocniejszego;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kusi mnie od dawna :) Tyle dobrego się o nim już nasłuchałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oooo świetny wygląd blozia :P, a nie mówiłam, że masz talent?

    OdpowiedzUsuń