sobota, 7 grudnia 2013

HEXXBOX – POZNAJ I TESTUJ Z 1001PASJI | HAKURO H74 I H79*

Witajcie!
Wciąż żyję - nie zwiało mnie, chociaż szanowny Ksawery podjął takie próby. To uczelnia zablokowała moją bytność tutaj, a teraz wcale nie będzie lepiej - wczoraj zaczęłam zaliczenia i brakuje mi czasu na wszystko, nie mówię już nawet o blogowaniu.
Z bardziej pozytywnych rzeczy - wishlista, którą pokazywałam Wam ostatnio, pomału się realizuje - mama sprezentowała mi pędzel Powder Brush z Real Techniques (niedługo będzie jego recenzja, razem z Blush Brushem tej samej marki :D ) oraz bluzkę w panterkę, a Ewelina stara się o znalezienie idealnego, krótkiego naszyjnika. Dodatkowo, w tym roku po raz pierwszy mam przygotowane świąteczne prezenty na dwa tygodnie przed Świętami! Ewelina dostanie ode mnie perfumy Celine Dion 'Sensational' i biżuterię, paczka pełna dobroci dla Asi została dziś spakowana, kuzyni dostaną książki, a mama kilka rodzajów smakowej kawy :)
Poza tym, 14. grudnia jadę do Krakowa na spotkanie blogerek - już nie mogę doczekać się spotkania z Dziewczynami!

Jakiś czas temu Hexx zaskoczyła mnie przemiłą wiadomością - zostałam wybrana do bycia Recenzentką HexxBoxa. Przesyłkę otrzymałam, zawartością - jak pewnie pamiętacie - chwaliłam się tam i siam, czas pomału wziąć się za wywiązywanie ze zobowiązania, jakim jest oczywiście zrecenzowanie otrzymanych produktów.
Na pierwszy ogień idą dwa pędzelki, otrzymane dzięki uprzejmości sklepu Cocolita.pl - Hakuro H74 i H79.


Recenzując te pędzle razem nie można nie zwrócić uwagi na kilka szczegółów, wspólnych dla obu modeli - długa, lekka, drewniana rączka pomalowana na czarno, srebrne oznaczenie firmy i modelu, solidnie mocowana skuwka i naturalne włosie. Pozostałe aspekty podlegają już osobnemu zanalizowaniu, dlatego zapraszam niżej ;-)


Hakuro H79 to pędzel przeznaczony do nakładania cieni na ruchomą część powieki. Jego całkowita długość to 18 cm, a samo włosie ma 1,5 cm, dzięki czemu sprytnie wślizguje się w zakamarki powieki i fajnie rozprowadza cień. W czasie prania nie gubi włosia i nie rozkleja się. Mój egzemplarz nie jest jednak bez wad - przede wszystkim, włosie jest sztywne, choć elastyczne - tak paradoks. Zwłaszcza na powiece czuć, że krótsze włoski boleśnie dziobią. Drugi minus to fakt, że po zdecydowanych kolorach cieni ciężko go doprać - jedna strona mojego pędzelka jest już lekko zielona.
Kosztuje 16,90 zł i dostępny jest m.in. na Cocolicie :)


Drugi pędzel, Hakuro H74, to już zupełnie inna bajka. Podobnie jak H79 ma 18 cm długości, w tym niecałe 2 cm włosia, ale służy do nakładania i rozcierania cieni. Włosie jest elastyczne i mięciutkie, nie drapie, a przy tym jest bardzo precyzyjne. Nie wypada podczas prania i nie ma problemów z jego doczyszczeniem, nawet po czarnym cieniu. Pędzel służy mi nie tylko w duecie z matowym, cielistym cieniem do rozcierania zewnętrznych granic makijażu oka, ale i do nakładania rozświetlacza na policzki, rozjaśniania miejsca pod łukiem brwiowym i precyzyjnego nakładania pudru pod oczami. Słowem, w przeciwieństwie do swojego 'kuzyna', jest dużo bardziej mi przydatny :)
Dostaniecie go również na Cocolicie, w cenie 21,90 zł - moim zdaniem jest jej warty, chociaż ja jednak wolę 217-tkę z MAC-a :)

Summa summarum - cieszę się, że miałam okazję przetestować te dwa pędzle, chociaż nie stały się moimi ideałami. A może Wy macie inne odczucia? Jeśli macie H79 albo H74, dajcie znać, jak u Was się spisują! Może wiecie, jak zmiękczyć drapiące włosie... :D

22 komentarze:

  1. H74 mnie zainteresował, wpisuję go sobie na listę :)
    Co do drapiącego włosia, to może spróbuj przy następnym myciu tego pędzla potraktować go odżywką do włosów na kilka minut? Może to mu pomoże? :)

    P.S. Do zobaczenia w Krakowie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, ale niestety, odżywka nie podołała ;< Wydaje mi się, że to wina tego, że może być źle przycięte ;<

      Do zobaczenia! Już nie mogę się doczekać, aż Was poznam! ♥

      Usuń
    2. No to nie mam pomysłu :(

      Ja też! Nigdy jeszcze nie byłam na żadnym spotkaniu :D

      Usuń
    3. ja bywałam, ale tylko na opolskich - jeszcze nie zdarzyło mi się przejechać pół Polski na spotkanie :D

      Usuń
    4. Zawsze musi być ten pierwszy raz :D

      Usuń
    5. a no pewnie, jeszcze z takim towarzystwem, to żal byłoby nie jechać : ))

      Usuń
  2. Pędzle pędzlami, ale ja tu widzę szklankę z kaszą (?), która jest świetnym sposobem na ich przechowywanie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tak, to kasza gryczana : )) pokazywałam te szklanki już kiedyś, jak przygotowywałam posta o zmianach w pokoju :D

      Usuń
  3. własnie tez mnie ta szklanka zaintrygowała;D genialny pomysl:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i na pewno dużo tańszy, niż kupowanie organizera :D

      Usuń
  4. Właśnie poszukiwałam pędzla do rozcierania cieni i H74 n pewno trafi na styczniową listę zakupów:)

    U mnie też prawie po zakupach świątecznych - ale jak to ja część już dałam bo lubię jak się ludzie cieszą:) 3 osoby zadowolone:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się jeszcze powstrzymuję, chociaż na przykład prezenty dla przyjaciółki wybierałam razem z nią, żeby na pewno przypadły jej do gustu :D w ogóle jakbym mogła, to przefurgałabym całą kasę na prezenty, kocham ten uśmiech obdarowanych! ♥

      Usuń
    2. To jest chyba najlepsze co może być:) Dlatego często daję prezenty bez okazji:)

      Usuń
  5. jak na studiach?:) jk zaliczenia,juz niedlugo egzaminy? z czego w tym semestrze? pytam, bo sama wybieram sie na prawo ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie znośnie, chociaż jak zacznie się sesja, to pewnie będzie klasyczna masakra :D
      w tym semestrze mam egzamin z doktryn polityczno-prawnych, prawa konstytucyjnego, legal english i to chyba tyle, z pozostałych przedmiotów zaliczenia :)

      Usuń
    2. z cywilnego nie macie egzaminu z czesci ogolnej?

      Usuń
    3. mamy zaliczenie, egzamin jest w czerwcu :)

      Usuń
  6. Żebyś wiedziała, że gdyby nie to, że będę nieco później w Polsce, to bym się wmiksowała na to krakowskie spotkanie, mimo że bym musiała jechać 12 godzin w jedną stronę! ;) Zorganizowana jesteś, moje prezenty dopiero się mają ku końcowi, jak i Twoja paczuszka :)

    Co do tematu właściwego notki, to nie wiem czemu, ale jakieś takie rozciapirzone mi się te pędzelki wydają, nie przemówiły do mnie. Ale do mnie coś ostatnio żadne pędzle nie przemawiają, nawet te z RT nie są wg mnie tak super, sama już nie wiem jakich spróbować teraz, by znów nie narzekać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ to ja wiem, już na tyle Cię znam :D
      skorzystałam z wczorajszej sporej promocji w galerii w Opolu, to dlatego - inaczej pewnie byłabym w proszku do 23.12 :D

      Haha, rozcapirzone nie są, tylko puszyste, przynajmniej ten drugi :D RT w sumie też u mnie nie wywołuje bezwarunkowego zachwytu, ale ten do pudru jest taki puszysty i milusi, że mam miiiiłą odmianę po drapaku z Rossmana :D

      Usuń
  7. A mnie wlasnie ten 74 strasznie drapie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje wszystkie pędzle są z Hakuro właśnie.
    Bardzo je lubię, świetnie się sprawdzają.
    Mam H79, niestety, troszkę 'drapie'.

    OdpowiedzUsuń
  9. zastanawiałam się nad nimi ale jakoś nie mogą trafić do mych rąk:D

    OdpowiedzUsuń