środa, 15 stycznia 2014

HEXXBOX - POZNAJ I TESTUJ Z 1001PASJI | SLEEK SNAPSHOTS*

Witajcie!

Długo myślałam, jak ugryźć tę recenzję, testowałam w różnych okolicznościach, na różnych kosmetykach, w końcu wyrobiłam sobie zdanie. Zapraszam więc Was dziś na recenzję paletki Sleek Snapshots, która w mojej kolekcji pojawiła się jako druga (po Vintage Romance), dzięki uprzejmości Hexx i drogerii Cocolita.


Nie ukrywam, że oczekiwania względem tej palety miałam duże, zwłaszcza po tym, jak świetnie sprawdziła się u mnie Vintage Romance. Okazało się jednak, że Snapshots nie kontynuowała dobrej passy produktów Sleeka u mnie - postaram się Wam zaraz wyjaśnić, dlaczego.
Przede wszystkim - kolory. Podobno zestawienie najlepszych odcieni z Monaco i Curacao, ale równocześnie zestawienie trudne do użycia w codziennym makijażu. Mówi się: "widziały gały co brały", więc tutaj nie mogę narzekać. Kto nie czuje się dobrze w kolorowym makijażu - nie kupi tej palety, to proste.


Po kolei w paletce znajdziemy:
- Summer Breeze - mięta - matowy, średnio napigmentowany
- Martini -  szampański - metaliczny, dobrze napigmentowany
- Kiwi Flower - jasnozielony - metaliczny, dobrze napigmentowany
- Sand Walker - cielisty - matowy, średnio napigmentowany
- Washed Ashore - łososiowy - półmatowy, dobrze napigmentowany
- Sunset - rdzawy - metaliczny, dobrze napigmentowany


- Lotus Flower - liliowy - metaliczny, dobrze napigmentowany
- Humming Bird - turkus - metaliczny, dobrze napigmentowany
- Tequila Sunrise - pomarańcz - metaliczny, dobrze napigmentowany
- Green Iguana - ciemniejsza zieleń - metaliczny, dobrze napigmentowany
- Purple Haze - fiolet - matowy, słabo napigmentowany
- Magenta Madness - róż - matowy, słabo napigmentowany

Nie ukrywam, że jako posiadaczka tylko dwóch palet Sleeka jestem rozczarowana brakiem czerni - ta, która występuje w VR, jest drobinkowa, a fajnie byłoby mieć zwykłą. Jednakże z punktu widzenia osób, które mają kilka paletek, brak czerni jest faktycznie atutem - to cień, który, chociaż naprawdę dobry, pojawia się praktycznie za każdym razem. Poza tym, w tej paletce czerń w ogóle nie pasowałaby kolorystycznie, skoro mamy tu 4 grupy kolorystyczne - zielenie, róże i fiolety, ciepłe kolory jesieni i cienie neutralne. Nie dogodzisz ;-)


zdjęcie z lampą - metaliki pięknie odbijają światło, przez co świetnie nadają się do wewnętrznego kącika oka.

Lepsze swatche znajdziecie u Sleeko-maniaczki Siulki, zapraszam tutaj. ;-)
Wniosek jest prosty: kolory metaliczne są naprawdę nieźle napigmentowane, natomiast maty to słabe punkty tej palety (które również można wykorzystać, co widzieliście na przykład w tym makijażu - użyłam do niego mięty Summer Breeze; moim ukochanym cieniem z palety stał się Sand Walker - idealnie cielisty). Poszczególne cienie we współpracy też stwarzają problemy - metaliki, mimo nieco mokrej konsystencji, osypują się i nie dają się rozcierać, natomiast maty przy rozcieraniu bardzo tracą na pigmentacji i zbierają się w załamaniu powieki już po 2-3 godzinach (chyba, że na nie nałoży się inny cień o zbliżonym kolorze), niezależnie od użytej bazy.
Na stronie sklepu znalazłam informację, że najlepiej jest nakładać te cienie dołączonym aplikatorem - próbowałam, ale wszystkie podejścia kończyły się tym, że pacynka wchłaniała cień i nie rozprowadzała go na powiece. Dopiero pędzel Hakuro H70 poradził sobie z równomiernym rozłożeniem cieni, które - by uzyskać pełną pigmentację - należy w ostatniej fazie wklepać.


Na pewno nie jest to paleta do użytku codziennego (mówię tu o większości społeczeństwa :D), raczej bardziej na lato, niż na zimę. Trudno ją okiełznać, chociaż efekty, jakie można nią uzyskać, są naprawdę fajne. Według mnie wypada zdecydowanie słabiej, niż moja ukochana Vintage Romance, ale mimo wszystko lubię po nią sięgać - choćby tylko po to, żeby namalować kolorową kreskę na mokro, bo do tego nadaje się idealnie!

zdjęcie z Instagrama - kreska namalowana przy użyciu cienia Magenta Madness.


Macie w swoich zbiorach paletkę Sleek Snapshots? Jak się u Was sprawdza, lubicie ją?
A może zamierzacie kupić Garden of Eden, która ma podobno pojawić się pod koniec stycznia? Mi jej tonacja kolorystyczna bardzo się podoba, czuję, że chyba się u mnie pojawi :D

52 komentarze:

  1. Ostatnio przeszła mi ochota na nowości ze Sleeka, więc zostaję przy tym co mam ;) Śliczne makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie właśnie Sleekomania się dopiero zaczyna, więc nowości bardzo kuszą :D
      dziękuję! : ))

      Usuń
  2. Mam i bardzo lubię tę paletkę. Można przy jej pomocy wyczarować piękne optymistyczne makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, do takich żywych, kolorowych make up'ów świetnie się nadaje!

      Usuń
  3. Bardzo lubię paletki Sleeka tej akurat nie mam bo jest podobno mieszanką Monaco i Curacao a te mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, jest ponoć z najlepszych cieni z obu tych palet :D

      Usuń
  4. Piękne makijaże, a kolorki powalające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! : ) kolory faktycznie dają czadu :D

      Usuń
  5. Kolory w tej palecie raczej nie odpowiadają mnie i temu jaki makijaż najchętniej wykonuję na swoim oku. Uważam, że na co dzień lepszy jest delikatny, bardziej naturalny makijaż, natomiast na bardziej wyraziste kolory można sobie pozwolić przy okazji jakieś imprezy, spotkania z przyjaciółkami czy wyjścia do kina. Do odpowiedniego stroju (oraz osobowości) nawet najbardziej awangardowy makijaż będzie pasował. No, jeszcze trzeba w ogóle umieć dobrze pomalować sobie oko żeby nie wyglądać jak panda lub jakby się miało podbite oczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się obiema rękami pod tym, co napisałaś! Faktycznie, taki "szalony" makijaż nada się bardziej na jakąś większą okazję czy wyjście, chociaż ostatnio zauważyłam, że nie robi mi to różnicy i nawet na dzień, do prostego stroju (np. dżinsy i biały top), robię kolorowy make up :D

      Usuń
    2. W sumie też w tym jest sens - kolorowy makijaż może nadać koloru oraz charakteru prostemu strojowi. :)

      Usuń
    3. a no właśnie, i dlatego czasem wolę kolorowe oko i paznokcie od biżuterii : )

      Usuń
  6. Kolory dla odważnych raczej.
    Piękna różowa kreska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt, dla odważnych i/lub szalonych :D
      dziękuję!

      Usuń
  7. ja też ostatnio zahamowałam się nad sleekiem, już druga paleta na której się rozczarowałam... od czasu wydania matów nie zrobili żadnej extra paletki :( a jakośc już jest straszna :( rozpaczam, bo tak je lubiłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooj, moja biedna Kosmetasia! Która to niedobra tak Cię rozczarowała? ;<

      Usuń
  8. Ostatni makijaż najpiękniejszy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :D byłam chyba do niego najmniej przekonana :D

      Usuń
  9. ładne kolory :)) i śliczne makijaże! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze powiem, ze mnie nie urzekaja kolory. Ze Sleeka mam tylko Oh So Special i jestem naqet z niej zadowolona. I tam mam czarny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OSS zawsze mnie kusiła, jest naprawdę ładna : )

      Usuń
  11. Magenta i Tequila <3
    Ja jeszcze nie mam Sleeka :D Ale zakochalam się w paletkach MUA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mentos, mówisz, że mam połączyć te dwa? ; >
      Z MUA mam Heaven&Earth, lubię bardzo!

      Usuń
  12. Magenta Madness w postaci kreski, bomba!
    Fajne makijaże zmalowałaś! :)

    Mnie przeszła Sleekomania, zostało ze mną parę rzeczy i nie planuję już nic nowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merci ♥
      U mnie dopiero się zaczyna, więc najgorszy etap mam przed sobą :D

      Usuń
  13. Ładne makijaże. :) Paletka bardzo żywa, wizualnie wygląda bardzo ciekawie, jednak to nie są kolory dla mnie, wybieram raczej stonowane kolory. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja na co dzień raczej stawiam na neutralne kolory, zwłaszcza jak mam rano mało czasu na makijaż, ale czasem lubię pocudować :D

      Usuń
  14. Kreska z Magenta Madness to dopiero madnessssssssssssss :D:D:D bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne te kolory! Ja jednak rzadko używam cieni, wolę tylko kolorowe krechy :) Ze Sleeka jednak bardzo lubię paletkę OSS, pokazywałam nawet wigilijny makijaż nią wykonany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OSS kiedyś mi się marzyła, tak jak Au Naturel :D Ale takie kolorowe palety też lubię, właśnie przez to, że można przy ich użyciu zrobić kreski :D

      Usuń
  16. Nie mam jeszcze żadnej paletki ze sleeka. Ja lubię łączyć mocne kolory z tymi stonowanymi ;) Ale ostatnio na codzień maluję się raczej minimalistycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się baaaardzo długo Sleekowi opierałam, ale Vintage Romance okazała się być idealnie w moich kolorach no i jakoś tak poszło :D

      Usuń
  17. Kolorki nie moje, ale Tobie wyszły śliczne makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo podoba mi się ten ostatni makijaż :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że to chyba Wasz ulubiony :D a ja nie byłam przekonana co do niego :D

      Usuń
  19. ta różowa kreska + paznokcie, mega! ostatni makijaz sliczny ;-)

    zapraszam do mnie na rozdanie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sama mam Bad Girl i jej nie polubiłam, bo cienie choć mają mnóstwo plusów, to strasznie się obsypując, utrudniając mi cały makijaż, jednak za każdym razem, jak widzę Sleeki u kogoś, to zastanawiam się dlaczego jeszcze nie mam całej kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osypywanie się to chyba zmora tych starszych Sleeków... Bad Girl nie miałam w rękach, ale malowałam się raz Au Naturel i całe policzki miałam obsypane... :C

      Usuń
    2. Może coś w tym jest, a wiesz może skąd bym mogła poznać chronologię albo po prostu, jakie są najnowsze?

      Usuń
    3. Najnowsze to Vintage Romance, potem Celestial i teraz wchodzi Garden of Eden, jeśli się nie mylę : )
      nigdzie nie widziałam takiej pełnej listy paletek Sleeka... Muszę poszukać :D

      Usuń
  21. Piękne kolorki ma ta paleta, ale faktycznie raczej na lato niz zimę i nie dla każdego. Nie każdy lubi takie odważne kolorki. ;) Bardzo podobają mi się makijaże stworzone przez Ciebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko prawda : ) mogłoby to lato już przyjść, paletka byłaby częściej w użyciu :D
      dziękuję!

      Usuń
  22. Dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie!
    :-)
    http://hokusowopokusowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ją, ale jakoś tak zbytnio sie z nią nie polubiłam... Te maty to moja zmora oprocz wklepania nie istanieja wcale po blendowaniu:) Za to polubiłam sie z Oh So Special:)

    OdpowiedzUsuń