czwartek, 13 lutego 2014

MAKIJAŻ | PO POLSKU

Witajcie ;-)
Jakiś czas temu Miłka i Alicja 'nominowały' mnie do podjęcia makijażowego wyzwania, które tylko z nazwy jest proste. Zwlekałam, najpierw poszukując odpowiednich produktów - okazało się, że znalezienie polskich kosmetyków w moich pudełeczkach wcale nie jest takie proste, potem czekałam na nowy nabytek, który dziś usiłowałam okiełznać - wyszło średnio, więc czeka mnie jeszcze dużo pracy, ale skoro już zdjęcia powstały, to wyciągnęłam z nich co się dało i przedstawiam Wam moją interpretację wyzwania pt. "Makijaż po polsku".


Założeniem wyzwania, jak można się domyślić, było wykonanie makijażu przy użyciu kosmetyków wyłącznie polskich marek, z tego więc względu na mojej twarzy znalazły się:
podkład Pharmaceris, puder Mariza, róż Wibo (zarówno na policzkach, jak i na powiekach), bronzer Diadem, cienie Bell i Inglot, eyeliner oraz tusz do rzęs Wibo, błyszczyk Mariza. No i odrobinka niepolskiego Photoshopa, bo niestety jego ingerencja była konieczna ;-)



"Nowy nabytek", jak może się domyśliliście, to lampa pierścieniowa. Kupiona w idealnym momencie, gdy na dworze coraz dłużej jaśniej i światło dzienne jest coraz lepsze, prawda? ;-) Długo za mną chodziła, a gdy ostatnio miałam okazję robić zdjęcia przy jej pomocy, uznałam, że warto zainwestować. Cóż, nie przewidziałam, że robienie zdjęć z lampą będzie takie trudne, także jeśli macie jakieś rady, którymi mogłybyście się ze mną podzielić - będę wdzięczna!

Miłka, Alicja, jak wypadłam? Akceptujecie realizację zadania? ;-)

53 komentarze:

  1. Ależ ten eyeliner jest czarny :). Piękne połączenie kolorów na oku.
    Ogromny plus za to, że kosmetyki są naprawdę polskie. Ręce mi opadały, gdy ktoś w "polskim" makijażu umieszczał kosmetyki Eveline albo Golden Rose...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałam tak troszkę walentynkowo, ale bez kreski się nie czuję :D
      Mi też zawsze wtedy opadają ręce (i cycki!), więc starałam się tego uniknąć :D

      Usuń
    2. to eveline nie jest polską marką? ;O

      Usuń
    3. Nie, Eveline jest bodajże francuska :D

      Usuń
    4. Tak, Eveline jest francuskie.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. dziękuję! :D a można prosić o wpis do indeksu? :D

      Usuń
    2. oczywiście! w każdą środę od 12:12-13:13 ;)

      Usuń
    3. okej! to znajdę kartę egzaminacyjną i przybędę, pani Psor!

      Usuń
  3. Podoba mi się! :)
    Ładne połączenie na powiekach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam lampę od dłuższego czasu, ale nie potrafię jej okiełznać...
    a raczej nie chce mi się :P
    Właśnie sobie uświadomiłam, że nie mogłabym zrobić odpowiedzi na ten tag,
    bo mam żenująco małą ilość polskiej kolorówki.
    A co do makijażu to wyszedł bardzo fajny! Piękne kreski zwróciły moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, leniuszek! Muszę się zawziąć i to ogarnąć, to pewnie potrwa krócej, niż 'odżółcanie' każdego zdjęcia w fotoszopie :D
      U mnie problemem były cienie, bo mam ich naprawdę niewiele (lwią część stanowią paletki Sleeka i paleta 120 cieni), ale rozwiązałam to, kładąc na powieki róż :D
      Dziękuję!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. dokładne, accepted i completed! :D

      Usuń
  6. A wiesz już może czy KOBO jest polskie??? :)
    Makijaż śliczny, bardzo dziewczęcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stuprocentowo pewna nie jestem, ale chyba właśnie Miłka mi pisała, że sprawdzała i jest polskie :D
      dziękuję!

      Usuń
    2. A Kobo dla Natur przypadkiem nie robi Hean? Bo coś tak mi się kojarzy :).

      Usuń
    3. Zapytałam u źródła i już wiem, że KOBO jest polskie :) ciekawość zaspokojona :D

      Usuń
    4. człowiek całe życie się uczy :D

      Usuń
  7. Śliczny, delikatny i dziewczęcy makijaż. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cel osiągnięty! :D dziękuję!

      Usuń
  8. Bardzo ładny makijaż, dziewczęcy, delikatny.....
    Na walentynki idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak właśnie troszkę z myślą o walentynkach sięgnęłam po ten róż :D

      Usuń
  9. Jaja śliczna kreska! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oesu!
      Jaka*, nie jaja ;P

      Usuń
    2. już się wystraszyłam, że taka falista! :DD

      Usuń
  10. e o jak średnio, ślicznie wyszło! idealny dzienniak! :) ten róż super wygląda jako cień :D i krecha świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. róż się nadaje chyba tylko jako delikatny cień, bo na policzkach prawie w ogóle go nie widać :D
      dziękuję!

      Usuń
  11. zazdraszam lampy,a zadanie zaliczone:) Miszyn komplited:P

    OdpowiedzUsuń
  12. Tag bardzo fajny i dość ciekawy, ja chyba bym musiała samymi pomadkami ten makijaż wykonać haha :D Wyszło bardzo korzystnie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też jakieś rozwiązanie! Ale ten tag to fajna sprawa, można się przy okazji dowiedzieć, które marki są rodzime :D

      Usuń
  13. Ja sobie nie wyobrażam zdjęć bez pierścieniówki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pewnie za jakiś czas będę miała podobnie, jak już ją oswoję :D

      Usuń
  14. Jaka cudowna kreska! Zakochałam się :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Makijaż bardzo proty, ale kobiecy. Podoba mi się! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny pomysł na wyzwanie, ale tak właśnie myślę i u mnie by wyszło, że mogę się pomalować jedynie cieniami z Inglota :D Chociaż nie, Wibo/Lovely jest polski? Wtedy miałabym jeszcze róż i szminkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yup, Wibo i Lovely to polskie kosmetyki :D Widzisz, może jednak warto spróbować! :D

      Usuń
  17. Podoba mi się dobór kolorów - musze takiego połączenia cieni spróbować u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, próbuj koniecznie! : ))

      Usuń
  18. Fajny challenge - u mnie chyba całkiem sporo polskich marek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie 'wyzywam' Cię do realizacji tego tagu! :D

      Usuń
    2. A podejmę się z chęcią :) w wolnej chwili

      Usuń
  19. Podoba mi się :) Piękna kreska.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też zostałam otagowana i po początkowej ekscytacji takim wyzwaniem zorientowałam się, że mam ubogą w polskie produkty kosmetyczkę i żadnego makijażu z tego nie sklecę :( A szkoda, bo lubię takie wyzwania, no ale kupowanie nowych mazideł tylko pod tag mijałoby się z moim zakazem chomikowania, który narzuciłam sobie ostatnio :)
    Śliczna kreseczka, jestem totalnie zboczona na tym punkcie :D

    OdpowiedzUsuń