niedziela, 18 maja 2014

PAZNOKCIE | IDEALNY LAKIER BABY BLUE? WIBO, COLOUR ALIKE, ZOYA, KOBO.

Witajcie!

Zgodnie z obietnicą spod poprzedniego postu przygotowałam dla Was porównanie lakierów, które mogłyby pretendować do tytułu idealnego baby blue. W komentarzach dałyście znać, że znalezienie takiego lakieru wcale nie należy do najprostszych zadań, dlatego chcę Wam troszkę ułatwić poszukiwania i zaprezentować 5 lakierów, które niewprawne oko mogłoby określić po prostu jako 'niebieskie', a które w porównaniu z innymi ukazują swoje miętowe, fioletowe czy szare oblicza.

W szranki stają (wszystkie lakiery były prezentowane na blogu, nazwy są podlinkowane):

Wibo Gel Like - Blue Lake
Q by Colour Alike - Miętus
Colour Alike - Drachetka
Zoya - Blu
Kobo - Lilac


Wibo Gel Like - Blue Lake: kolor stworzony przez Gosię z herself-and-i, należący do limitowanej edycji blogerskich lakierów marki Wibo. Charakterystyczna dla lakierów tej marki buteleczka mieści 8.5 ml emalii; puchaty pędzelek z długim uchwytem jest wygodny w obsłudze. Konsystencja dość gęsta, nie rozlewa się na skórki; do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy. W związku z tym, że była to edycja limitowana, obecnie nie jest już dostępna w sprzedaży, ale umieszczam ten lakier w zestawieniu, bo zapewne wiele z Was ma go w swoich zbiorach.

Q by Colour Alike - Miętus: pierwszy lakier marki Colour Alike, jak znalazł się w moich zbiorach. Podobnie jak poprzednik, niedostępny już w sprzedaży. Walcowata buteleczka mieści 8 ml lakieru, pędzelek jest wąski i długi, konsystencja podobnie gęsta. Kryje również po dwóch warstwach.

Colour Alike - Drachetka: lakier należy do kolekcji PZN, inspirowanej oczywiście Poznaniem. Nazwa oznacza latawiec ;-) Pojemność to również 8 ml, pędzelek jest krótszy niż w Miętusie. Konsystencja lejąca, łatwo o zalanie skórek. Do pełnego krycia wystarczą dwie warstwy. Dostępny na stronie colorowo, tutaj.

Zoya - Blu: najdroższy z prezentowanych tu lakierów - emalie tej marki dostępne są tylko przez internet - np. na stronie Galerii Kosmetyk i na targach, za ok. 40 zł. Charakterystyczna dla marki buteleczka mieści aż 15 ml lakieru, pędzelek jest krótki, puchaty i poręczny. Konsystencja lejąca, ale kryjąca - dwie warstwy zapewniają idealny efekt bez smug.

Kobo - Lilac: buteleczka podobna do tych Colour Alike mieści 7.5 ml, co plasuje ten lakier na ostatnim miejscu, jeśli brać pod uwagę pojemność. Pędzelek jest krótki i jako jedyny z tych wszystkich - płaski. Konsystencja jest wyjątkowo lejąca, a do pełnego krycia potrzebne są aż trzy warstwy, które schną w nieskończoność.Wyróżnia się wyjątkową trwałością - bez topu utrzymuje się na paznokciach niemal tydzień.



Po spojrzeniu na buteleczki może się wydawać, że wszystkie te lakiery są takie same - dopiero umieszczenie ich na próbniku i zestawienie z innymi pozwala dostrzec różnice. Blue Lake i Miętus są niemalże identyczne - oba mają zielonkawe nuty, wpadają w miętę, przy czym Blue Lake jest nieco ciemniejszy; w buteleczce widać też niebieski shimmer, który jednak nie ujawnia się na paznokciach. Drachetka, która solo na paznokciach wydaje się być po prostu błękitna, w porównaniu z innymi lakierami jest... szara! W buteleczce również widoczny jest zielono-niebieski shimmer, który znika po nałożeniu na płytkę paznokcia czy próbnik (widać go na zdjęciu zbiorowym lakierów, pod lampą). Blu to idealnie kremowy, pastelowy, chłodny błękit - zdecydowanie najjaśniejszy i najbardziej baby blue, przynajmniej w moim odczuciu. Lilac to bardziej intensywny odcień błękitu, uzupełniony o fioletowe nuty - w porównaniu z nim inne lakiery wydają się być miętowe. 

Dla mnie idealnym lakierem baby blue okazała się Zoya - Blu, a czy Wy macie swój wymarzony pastelowy błękit? ;-)

Na koniec jeszcze słów kilka o gadżecie, który ułatwił mi prezentację całej piątki - wzorniku. Jakiś czas temu powiedziałabym, że jest mi zupełnie zbędny, a dzisiaj z przyjemnością sięgam po niego, gdy w moje ręce wpada nowa buteleczka lakieru, a nie mogę od razu pomalować nim paznokci ;-) Zresztą jak widzicie - jest w użyciu: swatche na dole to neonowe marmurki Lemaxa ;-)


Ten, który widzicie na górze, to wzornik w kształcie serca, dostępny w Born Pretty Store. Ma 21 'próbnych paznokci' i coś, za co wyjątkowo go polubiłam, a czego nie mają zwykłe, okrągłe wzorniki - uchwyt! Już nie muszę się martwić, że się zagapię i złapię za 'paznokieć' z mokrym lakierem ;-) Zwykły zmywacz nie zrobi mu 'krzywdy' - te plamy, które widzicie pod nazwami lakierów i matowe miejsca to efekt użycia zmywacza do hybryd - aceton i plastik nie lubią się zbytnio. Jeśli macie ochotę go wrzucić do koszyka, to obecnie jest w promocji, kosztuje 1.49$, a z moim kodem EWX31 dostaniecie 10% zniżki (a wysyłka jest darmowa!).

    42 komentarze:

    1. ♥.♥ Lilac! Nadal na niego choruję :P
      I co ciekawe Miętus to też był mój pierwszy CA xD
      Zoya też jest śliczna, ale mam bardzo podobny lakier z Joko ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. A no właśnie, Lilac na Ciebie czeka! :D

        Usuń
      2. No widzisz skoro czeka to musisz do mnie przyjechać! :D

        Usuń
      3. Chciałam, ale póki sesja się nie skończy (a jeszcze się oficjalnie nie zaczęła...), to nie ma jak ;C

        Usuń
    2. Zdecydowanie stawiam na Zoykę :D Moim zdaniem idealnie odzwierciedla kolor Baby Blue :) Piekna jest ta Zoyka <3

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja też stawiam na Zoykę, właśnie takiego błękitu szukałam :D

        Usuń
    3. Też szukałam ostatnio idealnego lakieru w kolorze Baby Blue i udało mi się znaleźć - Morgan Taylor "Water Baby".

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Faktycznie też wygląda na taki idealny bb :)

        Usuń
    4. Z nich wszystkich mam tylko lilac z Kobo :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mój niebawem wyląduje u Agnieszki, ale nie rozpaczam - mam Zoykę :D

        Usuń
    5. Spadłaś mi z tym postem jak z nieba ! :D Poszukuję idealnego baby blue i zdecydowanie najbardziej zaintrygował mnie ten z Zoya. Szkoda, że jego cena jest dosyć wysoka, ale być może się na niego zdecyduje, bo podglądając poprzedni post, wygląda idealnie :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. O, to cieszę się, ze się post komuś przydał : )
        Zoya faktycznie do najtańszych nie należy, ale też jest największa - jednak 15 ml to prawie dwa takie Kobo, można się skusić : )

        Usuń
    6. Miętus, Drachetka i Lilac wyglądają obłędnie!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dwa z trzech jeszcze w sprzedaży, więc można się skusić :D

        Usuń
    7. Ja się cieszę, że mam Lilac i Drachetkę ;) Blu jest piękna, ale jednak mnie nie kusi ;p

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mi do niedawna wystarczała Drachetka, ale teraz oddam je wszystkie, mogąc zatrzymać Blu :D

        Usuń
    8. Moim typem jest ZOYA Blu. Wszystkie niebieskości typu 'baby blue' mam z Essie. Niewątpliwymi ulubieńcami są Find Me An Oasis i Borrowed & Blue. Bikini So Teeny również fajnie się prezentuje na pazurkach, nie wiem jak z Rock The Boat, bo jeszcze nim nie malowałam, ale wydaje mi się, że też będzie wyglądał świetnie :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No tak, Essie ma sporo tych błękitów, ale u mnie chyba żaden lakier tej marki nie wywołał szału :D

        Usuń
    9. Jakbym miała wybierać z nich najlepszy błękit, to według mnie Blue i Lilac wypadły najlepiej. Dla mnie taki idealny, letni błękit, to Essie Bikini So Teeny albo Borrowed And Blue, ten drugi odkryłam niedawno, a pierwszy kupuję już chyba drugi rok, więc świetnie mi idzie ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Lilac jest bardziej problematyczny w aplikacji, więc stawiam na Blu :D A co do Essie, to rozważałam kupienie któregoś z ich baby blue, ale jednak Essiaki średnio leżą na moich paznokciach, więc wolałam dorzucić dychę przy zakupach i mieć Zoykę :)

        Usuń
      2. Wiem, że właśnie Lilac okazał się taki problemowy, co jest irytujące, bo na ogół Kobosy są bardzo fajne we współpracy, choć i w mojej licznej gromadce są czarne owce ;)
        O, mówisz że Essie jednak u Ciebie nie współpracują? Dla mnie to jednak na razie numer jeden, ale dużo jeszcze przede mną - OPI, Zoya i inne :)

        Usuń
      3. U mnie jakoś te Kobo się nie sprawdzają - mam 4 i 4 są średnie :D
        No, na stałe mam z Essie tylko ten SBN od Ciebie i nie to, żeby był zły, ale mniej trwały niż niewiele droższe OPI, które u mnie są hitem :D

        Usuń
      4. U mnie SBN też jest mniej trwała, niż inne Essie. Muszę sobie w końcu sprawić OPI, bo nawet nie mam porównania!

        Usuń
    10. Zoya faktycznie najbardziej Baby blue, ale ta cena.. chyba póki co poszukam czegoś tańszego :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Cena faktycznie nie należy do najniższych, ale jest proporcjonalna do jakości (na szczęście). Myślę, że np. Golden Rose powinno mieć coś podobnego, znając ich bogatą paletę kolorystyczną :D

        Usuń
    11. Z tego zestawienia najbardziej podobają mi sie Blu i Lilac, są zdecydowanie moje :))

      OdpowiedzUsuń
    12. Najbardziej podoba mi się ZOYA :)
      Tak sobie właśnie myślę, że mam tylko jeden lakier w typie "baby blue". Jest to MIYO z serii Nailed it!, nazwany właśnie Baby Blue ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Wygooglowałam go i faktycznie - nazwa pasuje jak ulał :D

        Usuń
    13. Zoyka jest najdoskonalsza :) Piękny odcień.

      OdpowiedzUsuń
    14. Zoya jest cudowna, jeszcze Lilac mi się podoba :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Kolor Lilaca też mi pasuje, ale jest dużo bardziej problematyczny niż Blu :)

        Usuń
    15. Odpowiedzi
      1. Ja mam różne rodzaje takich wzorników, bardzo fajny gadżet :)

        Usuń
    16. Zoya najładniejszy moim zdaniem. Jutro idę do Astora, może znajdę jakiś tańszy zamiennik :))

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Na pewno coś tańszego się znajdzie :)

        Usuń
    17. Zoya wygrywa, tzn. jej kolor :)

      OdpowiedzUsuń
    18. Piękne te niebieskości, takie delikatne właśnie lubię. :) Napisałam do Ciebie mejla wczoraj. ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mnie coś w ogóle wzięło na pastele :)
        Wiem, odpisałam, dziękuję!

        Usuń
    19. nie wiedziałabym na który się zdecydować bo każdy ma coś w sobie :)

      OdpowiedzUsuń