poniedziałek, 18 sierpnia 2014

MAYBELLINE | COLOR SENSATIONAL 148 SUMMER PINK


Witajcie! 

Mazidła do ust wszelkiego rodzaju to takie dziwne kosmetyki, które się same mnożą. Mówię Wam, mogę nałożyć sobie ban zakupowy, nie spoglądać nawet w stronę szaf ze szminkami w drogerii, a one jakoś i tak znajdują drogę do mojej kosmetyczki. Nie ma sensu, żebym robiła post zbiorczy, bo ich ilość ciągle się zmienia (na 18.08. stan wynosi: 22 szminki, 1 chubby stick, 1 szminka w kredce, 6 błyszczyków, 4 lakiery do ust), natomiast zamierzam poświęcić każdej lubianej osobny post. 

Bohaterka dzisiejszego posta, szminka Maybelline Color Sensational w odcieniu 148 Summer Pink, trafiła do mnie w czasie majowego -40% w Rossmanie. Wiedziałam, że chcę coś do ust, ale nie bardzo wiedziałam, co konkretnie. Summer Pink przyciągnęła mnie nazwą i kolorem naklejki, więc trafiła do koszyka, a zaraz potem do... ulubieńców!


Plastikowe opakowanie jest charakterystyczne dla produktów Maybelline, bardzo podobne ma żelowy błyszczyk Color Sensational Popstick, o którym pisałam tutaj. Wygląda estetycznie, nie zacina się, nie otwiera w torebce i nie pęka - przetrwało nawet niełatwe warunki w ciasnym bagażu podręcznym.

Szminka CS o właściwościach nawilżających rozprowadza się na ustach dużo łatwiej, niż wspomniany żelowy błyszczyk - jej lekko masełkowa konsystencja sprawia, że sztyft sunie po ustach bez problemów, ale nie topi się i nie łamie. Spokojnie można nakładać ją bez pomocy lusterka, a do poprawek nie trzeba nosić ze sobą pędzelka. A propos poprawek - nie obędzie się bez nich, zwłaszcza po jedzeniu. Bez niego szminka wytrzymuje ok. 4 godzin (uczucie nawilżenia nieco dłużej!), co przy takiej konsystencji jest bardzo dobrym wynikiem.


Żeby nie było, że nie uprzedzałam - kolor szminki różni się od tego, co widoczne jest na naklejce - to nie jest zwykły ciepły róż... Ale, żeby było zabawniej, na stronie Maybelline przedstawiona jest jako zgaszony, brudny róż, wpadający w mauve - to też nie to! W rzeczywistości Summer Pink to róż podbity fioletem, o ciekawym wykończeniu -  daje efekt delikatnie mokrych ust, pokusiłabym się o stwierdzenie, że to wykończenie frost, w którym można szukać przebłysków srebra. Na początku ten efekt  w ogóle mi się nie podobał, ale już po drugiej aplikacji byłam zakochana - i nadal jestem! Szminka świetnie ożywia cały makijaż i idealnie nadaje się na lato ;-)

Summer Pink narobiła mi ochoty na inne szminki z tej serii - możecie mi polecić jakiś kolor?  No, i większy koszyk na mazidła do ust, bo obecny pęka w szwach... ;-)


32 komentarze:

  1. Mam z tej wersji jakiś kolorek nude jestem z niego bardzo zadowlona. Ten też wygląda fajnie.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej chwili mam dość mazideł nude, ale w przyszłości będę pamiętać, żeby szukać w szafie Maybelline :)

      Usuń
  2. To raczej nie jest mój kolor ;/
    Ale Tobie pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że do każdego koloru można się przekonać ;-)

      Usuń
  3. Nie lubię perłowych szminek, ale na Tobie bardzo ładnie wygląda ten kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :)
      W sumie to nie do końca perła, a na pewno nie taka babcina :D

      Usuń
  4. Kolorek fajny, ale wykończenie - zdecydowanie nie. U mnie na ustach tylko mat, ewentualnie może być szminka o niematowym wykończeniu, ale bez żadnych drobinek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się do matów dopiero przekonuję - mam strasznie zgryzione wargi i maty zazwyczaj to podkreślają ;c

      Usuń
  5. Na tobie wygląda ładnie :). Zdjęcie samej szminki mnie przeraziło - nienawidzę takich perełek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już myślałam, że takie brzydkie zdjęcie zrobiłam :D

      Usuń
  6. Ja chętnie poczytam o wszystkich Twoich mazidłach! ^^
    Ten kolor jest fajny, pasuje Ci :) Ja muszę później obadać jakie są inne kolory tych szminek, raczej coś w stronę pomarańczy czy koralu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się - mam trochę tego do pokazania :D
      Coś koralowego też bym chciała, ale z tego co pamiętam nie mieli nic fajnego :<

      Usuń
  7. Mi nie pasują takie kolory, ale u Ciebie wygląda to bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nudziaka z tej serii i jestem z niego zadowolona, kolor tej też mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała chyba znów zakręcić się wokół szafy Maybelline, jak pozbędę się części nudziaków :D

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Madziu, jesteś pewna, że Kebs nie zasłonił Ci łapami oczu? Albo że nie zapomniałaś założyć okularów? :D <3

      Usuń
  10. To nie mój odcień, ale sam w sobie jest świetny! Nie przepadam za połyskliwymi ustami, ale to wykończenie ma moc. I kolor jest bardzo ciekawy, faktycznie nietypowy odcień różu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że właśnie by Ci pasował :D Ale totalnie widzę Cię w MACowej Candy Yum Yum!

      Usuń
    2. Musiałabym zobaczyć na żywo, bo na niektórych zdjęciach w google wygląda przesadnie neonowo ;) Na razie ze szminek od nich mam na liście tylko Angel :)

      Usuń
    3. Jest neonowa, ale pasowałaby Ci, bankowo :D

      Usuń
  11. Piękna jest :) zajrzyj do Douglasa bo są w promo kuferki - większy za 19,90, a mniejszy za 14,90 (przezroczyste, będą w nich fajnie szmineczki wyglądać) :P

    PS. też planowałam zrobić post o każdej szmince osobno, ale jakoś opornie mi to idzie :P a kolejne 3 dostałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Douglas, ten sklep, w którym ochrona wyrzuca Cię wzrokiem zanim wejdziesz... :D
      Ej, no to rób - już masz pomysł na post! :D

      Usuń
  12. Fajnie wygląda i kolor idealny dla Ciebie! A ile kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ok. 23 zł, warto polować w promocji :))

      Usuń
  13. Piękny kolor :) Ostatnio mam coraz większą ochotę na mazidła do ust :D

    OdpowiedzUsuń