niedziela, 21 grudnia 2014

PAZNOKCIE | ORANGE ARABESQUE

Witajcie!

Miesiąc od poprzedniego posta, no nieźle. Pobiłam tym samym chyba rekord w (nie)pisaniu. A co najlepsze, wcale za tym nie tęsknię. Okej, może lecące na łeb na szyję statystyki nie wyglądają najlepiej, ale za to w końcu udało mi się ogarnąć kilka rzeczy, na które nigdy nie miałam czasu - przecież statystyki nie są takie ważne. Dzisiejszy post wcale nie oznacza powrotu - mam po prostu wcześniejsze zobowiązania, które należy wypełnić; gdybyście tęsknili, to zapraszam na youtube - tam jestem zdecydowanie częściej :)

No, ale do meritum - powodem powstania dzisiejszego posta jest kolejna płytka do stempli, tym razem QA88 od BornPrettyStore. Gdy zobaczyłam, jak Ania wykorzystała wzory z niej, stwierdziłam, że fajnie by było przy jakiejś okazji położyć na niej łapki. Okazja się nadarzyła, ale płytka długo czekała na debiut - w końcu 18tka kuzyna zmusiła mnie do ogarnięcia się i w ten sposób powstało zdobienie, które dziś Wam pokażę.

Nie jestem z niego do końca zadowolona; okazało się, że praca z płytką, która nie ma wyodrębnionych wzorów jest odrobinę trudniejsza. Trudno wycelować, żeby na każdym paznokciu znalazł się dokładnie tak samo umiejscowiony wzór. Niemniej, na lewej ręce praaawie mi się udało. :) Kolorystycznie wzór dopasowałam do sukienki, którą wybrałam na 18tkę kuzyna - pomarańczowa skater dress fajnie komponowała się z szarymi dodatkami, a paznokcie zwracały uwagę - głównie... męskiej części rodziny! 



Białe tło to Diadem F-28, na nim odbiłam stemple czarnym lakierem Golden Rose Rich Color 35. Do kolorowania użyłam lakierów Hean, Avon, NYC i Fenix. :)

Sama płytka jest jedną z ładniejszych, jakie mam. Fakt, że cała pokryta jest wzorem pozwala stworzyć wiele różnych wzorów na paznokciach, w dowolnych konfiguracjach. Tak jak wspomniałam, czasem ciężko jest trafić pożądanym fragmentem wzoru na określone miejsce na paznokciu, ale przy odrobinie cierpliwości efekty mogą być naprawdę rewelacyjne. 
Wcześniej nie miałam żadnej ośmiokątnej płytki, tylko okrągłe i prostokątne - różnica w kształcie niestety wpływa negatywnie na komfort używania. Dużo łatwiej pokaleczyć palce, zwłaszcza przy zdejmowaniu ochronnej folii. Rogi są lekko spiłowane, ale zwiększona ilość ostrych krawędzi to zawsze ryzyko, zwłaszcza, jak ktoś jest taką gapą jak ja :)


Na pewno jeszcze nie raz sięgnę po tę płytkę, zwłaszcza, że tym razem nie ograniczają mnie wydzielone wzorki. A jeśli i Wy macie na nią ochotę, to wyżej podlinkowałam Wam bezpośredni adres do niej; kosztuje $2,99, a z moim kodem zniżkowym zapłacicie 10% mniej - EWX31.

Ode mnie na dziś to tyle, mam nadzieję, że niechęć do blogowania kiedyś mi przejdzie i nie będzie już więcej miesięcznych przerw w pisaniu. Tymczasem - do następnego razu!