sobota, 3 października 2015

B. LOVES PLATES | B. A TWILIGHT & B. A RED WINE - STAMPING POLISH

Witajcie!

Widzieliście już lakiery B. Loves Plates z podstawowej kolekcji (dla przypomnienia: biały i czarny, srebrny i złoty), a także moje cukierki z kolekcji letniej (koralowa czerwień i fiolet). Czas owinąć się szczelniej kocem i przyjrzeć metalicznej kolekcji jesiennej - Let's Fall In Love. 


W jej skład wchodzi 6 lakierów o numerach od BLP17 do BLP22: ciemnoszary B. A Twilight, niebieski B. A Raindrop, zielony B. A Fairy Forest, fioletowy B. A Lilac Sweater, czerwony B. A Red Wine i pomarańczowy B. A Scary Pumpkin.


W mojej kolekcji znajdują się B. A Twilight i B. A Red Wine, więc spieszę z moim klasycznym testem i prezentacją. Warunki testu:
- każdy lakier został przetestowany na 3 wzornikach, pokrytych dwiema warstwami kolorowego lakieru,
- do testów wybrałam białą, czarną i szarą bazę,
- do stemplowania każdego koloru użyłam tego samego wzoru* z płytki B.02 flower power,
- lakier nakładałam wąskim paskiem na szczycie wzoru i rozciągałam zdrapką,
- używałam tego samego stempla (Jumbo z BLP), tej samej zdrapki, tej samej techniki stemplowania,
- niedociągnięcia wynikają z braku moich umiejętności w zakresie stemplowania na wzornikach ;-)


B. A Twilight kojarzy mi się nieodparcie z płynnym metalem. To bardzo ciemny srebrny metalik, złamany czernią, z miliardem srebrzystych drobinek. Wzór pokryty lakierem bez zarzutów przenosi się na stempel, a potem na paznokieć, ale przy czyszczeniu skórek i płytki drobinki mogą migrować, dlatego płytkę dobrze jest wytrzeć wacikiem nasączonym zmywaczem, pocierając w różnych kierunkach, a paznokieć zabezpieczyć warstwą lateksu czy bazy peel-off.



Na białych i jasnych bazach wygląda jak czarny, na szarości się mieni, ale dopiero na czarnym podkładzie prezentuje swoje metaliczne oblicze w pełnej krasie. Tak jak widzicie na wzornikach - nawet przy drobnych, skomplikowanych wzorach, odbija się bez zarzutu.


B. A Red Wine to czerwony metalik ze srebrnymi i malinowymi drobinkami.  Jak to w przypadku metalików - przy zmywaniu resztek lakieru z płytki i ze skórek wokół paznokcia, trzeba uważać na migrujące drobinki. ;-)



Tak jak widzicie, początkowo chciałam stemplować drobnymi różami, ale nauczona doświadczeniem z B. A Berry Smoothie zmieniłam wzór na coś o większej powierzchni pokrytej kolorem. W ten sposób możecie dokładnie zauważyć, że metaliczna czerwień świetne pokrywa lakier bazowy i pięknie się mieni ;-)

Cały set lakierów z jesiennej kolekcji dostępny jest tutaj, w cenie 85,90 zł, natomiast pojedyncze lakiery kosztują 15,90 zł i są dostępne tu: B. A Twilight, B. a Red Wine.

Na tym na razie kończę prezentację stemplowych lakierów B. Loves Plates, ale nie wątpię, że niebawem pokażę Wam kolejną ich odsłonę - Ania pewnie już jest w trakcie pracy nad kolejnymi odcieniami. Który z dotychczas pokazywanych lakierów wydaje się Wam niezbędny do stemplowania? Jeśli macie lakiery BLP, koniecznie dajcie mi znać które i jak się Wam sprawują!


Recenzje produktów B. Loves Plates, które mogą Was zainteresować:

12 komentarzy: