środa, 16 grudnia 2015

PAZNOKCIE | TURN UP THE FAIRY LIGHTS

Witajcie!

Pamiętacie jeszcze jesienną kolekcję Orly, In The Mix? Pokazywałam Wam już Indie i Electropop, do prezentacji został mi jeszcze jeden lakier. I robiłam do niego dosłownie kilkanaście podejść, jednak nigdy nie byłam z efektu zadowolona na tyle, żeby go Wam pokazać. Bo to lakier, który narobił mi sporo problemów - uroczy "śmieciuch" Turn It Up.


Turn It Up to bezbarwna, dość gęsta baza, w której zatopione są setki drobinek. W buteleczce znajdziemy duże żółte, niebieskie i zielone heksy, mniejsze czerwone, ciemnozielone, fioletowe i brzoskwiniowe, a także malutkie białe drobinki. Problemy z tym lakierem pojawiają się dwa: po pierwsze trudno jest znaleźć odpowiedni kolor tła, by wszystkie kolory drobinek było widać, a po drugie - ciężko jest rozłożyć drobinki równo na paznokciu, korzystając tylko z pędzelka. Oczywiście robiąc to gąbką, która pochłonie nadmiar bazy, może się udać. Efekt prób "normalnego" nałożenia lakieru zobaczycie na zdjęciu niżej - na każdym paznokciu jest jedna warstwa glitteru.

Wydaje mi się, że baza jest zbyt gęsta, by można było równomiernie rozłożyć heksy; przekłada się też to na długość wysychania - na środkowym paznokciu, tam, gdzie lakieru jest najwięcej, emalia była długo miękka. Jak większość glitterów, tak i Turn It Up z czasem niestety gęstnieje - mam go od kilku tygodni, bodajże od września, i widzę różnicę w konsystencji - teraz TIU idzie w stronę glutka, niestety...

(PS. Po zmyciu dodam - przygotujcie sobie folię aluminiową i sporo cierpliwości, zmywa się opornie!)

Długo zastanawiałam się, co mogę zrobić z tym lakierem, żeby pokazać go Wam w ładnym wydaniu. No i żeby go trochę uświątecznić, bo te kolory są ewidentnie wiosenno-letnie. Wymyśliłam... lampki choinkowe. A w zasadzie takie trochę lampki, trochę ornamenty - zobaczcie sami:


Na białej bazie domalowałam zakręcony kabelek, a na nim lampki i ornamenty, które wypełniłam heksami wyłowionymi z Turn It Up. Dodałam kilka srebrnych kropek imitujących odblaski światła i wydaje mi się, że w takim wydaniu orlikowy lakier prezentuje się całkiem nieźle ;-)


Jak podoba Wam się Turn It Up w takiej odsłonie? Lubicie w ogóle glittery?

27 komentarzy:

  1. Lubię takie odważne akcenty :)) Od razu weselej! Przedświąteczny buziak Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię, ale chyyyyba jednak nie brokatowe - zmywanie tego to katorga : D

      Usuń
  2. Uwielbiam brokaty ale nie mam takiego kolorowego. Chyba taki jak on lepiej wygląda na półce niż na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na półce wygląda przeuroczo, jak taka zabaweczka : D

      Usuń
  3. Taki piękny, a taki trudny :D Szkoda, bo w buteleczce robi piorunujące wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można podziwiać tylko buteleczkę : D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Prawda? :) Bardzo pasował mi do lata : D

      Usuń
  5. Piękny ten topper, ale jego konsystencja i zmywanie trochę odstraszają. Fajnie się udało go pokazać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z konsystencją można walczyć używając gąbeczki, a zmywanie wymaga po prostu cierpliwości - na upartego można się pobawić : D

      Usuń
  6. Ale świetny i ma wiele zastosowań jak widzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, więc dla miłośniczek brokatu - polecam!

      Usuń
  7. Bardzo ładne są takie brokaty, ale zmywanie faktycznie może doprowadzić do szału...
    A te lampki - pomysłowe, i jakie fajne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na to wyjście - baza peel off... Chociaż ja jeszcze idealnej nie znalazłam, tak żeby się mi chciało częściej z brokatami bawić : D

      Usuń
  8. jakby nie był taki upierdliwy to bym się nawet nie zastanawiała nad kupnem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z każdą upierdliwością można powalczyć! : )

      Usuń
  9. Ale fajny miałaś na niego pomysł. Super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a mnie dla odmiany całkiem fajnie się go nakładało pędzelkiem. ale następnym razem bez bazy peel off już nim nie pomaluję ;) Twoje zdobienie świetne, bardzo pomysłowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie mam dobrej bazy peel off :< Pewnie jak zapomnę trochę o tym, jak się go używało, to znów się skuszę :D

      Usuń
  11. Oj jak kolorowo, ślicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi takie lakiery podobają się tylko w butelce i na nie-moich paznokciach, raczej nie umiałabym go obsłużyć. Pomysł na lampki genialny, ślicznie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One w butelce są najlepsze, zawsze ^^ Dzięki, Jeżu!

      Usuń
  13. Wow, jakie cudo!!! Ajć chcę go mieć!!!!

    OdpowiedzUsuń