sobota, 31 października 2015

PAZNOKCIE | SPOOK-TACULAR

Witajcie!

To co, cukierek czy psikus? ;-) A może podobnie jak ja, wybieracie wieczór z telewizorem? Cokolwiek nie robicie, bawcie się dobrze! Ja w tym roku poszalałam trochę z halloweenowymi stylizacjami, zrobiłam też upiorne paznokcie, które chciałabym Wam dziś pokazać.


Bazą zdobienia jest monochromatyczny gradient, zrobiony lakierami Golden Rose Rich Color 76 i 35, szarym Bell Air Flow i metalikiem NYC Bowery Black, przy użyciu gąbki kuchennej.
Na wszystkich paznokciach oprócz serdecznego odbiłam wzory gałęzi z płytki B. Loves Plates B04 leaves of happiness, srebrnym lakierem B. A Silver Knight. Na serdecznym wylądował uroczy pajączek zwisający z pajęczyny ;-)

Jeśli chcecie zobaczyć, jak - krok po kroku - wykonałam to zdobienie, to zapraszam na film ;-)


wtorek, 27 października 2015

PAZNOKCIE | FIRST LEAVES

Witajcie!

Po krótkiej przerwie zapraszam na kolejny paznokciowy post. Tym razem chcę Wam pokazać zdobienie, które 'wydziubałam' przed wyjazdem na Meet Beauty - to, że zanim tam dotarłam, paznokcie się połamały, a końcówki starły, to pominę, najważniejsze, że i tak zdobienie zwracało uwagę.

Zainspirował mnie tak naprawdę lakier Orly - First Blush. Wiedziałam, że ten ciepły, poziomkowy odcień koralu/różu będzie świetnie komponował się z jesiennymi wzorami, chociaż w zasadzie należy do wiosennej kolekcji Blush 2014. 


First Blush faktycznie przypomina kolorem delikatny rumieniec. Jest cukierkowy i uroczy, ale jednocześnie ciepły i klasycznie kobiecy. Nie jest neonowy, jak może się wydawać na niektórych zdjęciach - delikatne przykurzenie sprawia, że idealnie sprawdzi się na każdą porę roku, nie tylko na lato. Pochwały na temat właściwości lakieru mogę powtarzać jak mantrę - konsystencja jest idealna, a emalia rozkłada się na paznokciu równo, nie tworzy prześwitów i nie rozlewa się na skórki. First Blush to lakier kremowy, do pełnego krycia potrzebuje dwóch cienkich warstw. 


W dzisiejszym zdobieniu lakier First Blush trafił tylko na jeden paznokieć - pozostałe zajął przybrudzony szarością fiolet Orly You're Blushing, złoto Essence A Piece of Forever i naklejki z płytki B. Loves Plates B.04 leaves of happiness, robione metodą reverse stamping. 
Naklejki odbiłam przy pomocy lakieru B. A Black Knight i wypełniłam tymi samymi lakierami, które zagościły na pozostałych paznokciach, dodając ciemniejsze akcenty lakierem Catrice Raspbery Fields Forever.



Taką ciepłą, kolorową jesień akceptuję nawet w postaci paznokciowej! A co Wy o niej sądzicie? jak podoba się Wam to połączenie? ;-)

niedziela, 11 października 2015

PAZNOKCIE | HOLO-BLOWN

Witajcie!

Ostatni tydzień zniknął mi nie wiem gdzie (przyznajcie się, kto mi ukradł?!), nawet nie miałam czasu porządnie pomalować paznokci. Na szczęście dzisiaj z urodzinową wizytą wpadła do mnie Ania, czyli B. i profesjonalnie odpicowała mi paznokcie. A wiadomo - jak Ania, to holo i stemple ;-)


Wybór padł na przepiękne, srebrne holo - Mirrorball od Orly. Ja nie mam słów, ten lakier jest po prostu idealny! Kryje po dwóch warstwach, po wyschnięciu jest leciutko chropowaty, a zmywa się bez zarzutu. W cieniu nie widać jego mocy, ale w słońcu czy sztucznym świetle to prawdziwa holo-tęczowa miazga. Zresztą, widzicie te kolory na drugim planie powyższego zdjęcia?! Ja się ślinię!


Bez obaw, moje paznokcie nie zrobiły się nagle wypukłe! To tylko złudzenie optyczne prosto z płytki B. Loves Plates B.03 mind blown, stemplowane metalicznym lakierem B. A Twilight z jesiennej kolekcji BLP. Nie do końca udało mi się oddać na zdjęciu metaliczny efekt tego ciemnoszarego lakieru, ale już widzieliście w teście, że jest boski ;-) 


Nie mogę się napatrzeć na swoje paznokcie w sztucznym świetle, mam nadzieję, że Wam takie holo-złudzenie się również spodoba ;-)

sobota, 3 października 2015

B. LOVES PLATES | B. A TWILIGHT & B. A RED WINE - STAMPING POLISH

Witajcie!

Widzieliście już lakiery B. Loves Plates z podstawowej kolekcji (dla przypomnienia: biały i czarny, srebrny i złoty), a także moje cukierki z kolekcji letniej (koralowa czerwień i fiolet). Czas owinąć się szczelniej kocem i przyjrzeć metalicznej kolekcji jesiennej - Let's Fall In Love. 


W jej skład wchodzi 6 lakierów o numerach od BLP17 do BLP22: ciemnoszary B. A Twilight, niebieski B. A Raindrop, zielony B. A Fairy Forest, fioletowy B. A Lilac Sweater, czerwony B. A Red Wine i pomarańczowy B. A Scary Pumpkin.


W mojej kolekcji znajdują się B. A Twilight i B. A Red Wine, więc spieszę z moim klasycznym testem i prezentacją. Warunki testu:
- każdy lakier został przetestowany na 3 wzornikach, pokrytych dwiema warstwami kolorowego lakieru,
- do testów wybrałam białą, czarną i szarą bazę,
- do stemplowania każdego koloru użyłam tego samego wzoru* z płytki B.02 flower power,
- lakier nakładałam wąskim paskiem na szczycie wzoru i rozciągałam zdrapką,
- używałam tego samego stempla (Jumbo z BLP), tej samej zdrapki, tej samej techniki stemplowania,
- niedociągnięcia wynikają z braku moich umiejętności w zakresie stemplowania na wzornikach ;-)


B. A Twilight kojarzy mi się nieodparcie z płynnym metalem. To bardzo ciemny srebrny metalik, złamany czernią, z miliardem srebrzystych drobinek. Wzór pokryty lakierem bez zarzutów przenosi się na stempel, a potem na paznokieć, ale przy czyszczeniu skórek i płytki drobinki mogą migrować, dlatego płytkę dobrze jest wytrzeć wacikiem nasączonym zmywaczem, pocierając w różnych kierunkach, a paznokieć zabezpieczyć warstwą lateksu czy bazy peel-off.



Na białych i jasnych bazach wygląda jak czarny, na szarości się mieni, ale dopiero na czarnym podkładzie prezentuje swoje metaliczne oblicze w pełnej krasie. Tak jak widzicie na wzornikach - nawet przy drobnych, skomplikowanych wzorach, odbija się bez zarzutu.


B. A Red Wine to czerwony metalik ze srebrnymi i malinowymi drobinkami.  Jak to w przypadku metalików - przy zmywaniu resztek lakieru z płytki i ze skórek wokół paznokcia, trzeba uważać na migrujące drobinki. ;-)



Tak jak widzicie, początkowo chciałam stemplować drobnymi różami, ale nauczona doświadczeniem z B. A Berry Smoothie zmieniłam wzór na coś o większej powierzchni pokrytej kolorem. W ten sposób możecie dokładnie zauważyć, że metaliczna czerwień świetne pokrywa lakier bazowy i pięknie się mieni ;-)

Cały set lakierów z jesiennej kolekcji dostępny jest tutaj, w cenie 85,90 zł, natomiast pojedyncze lakiery kosztują 15,90 zł i są dostępne tu: B. A Twilight, B. a Red Wine.

Na tym na razie kończę prezentację stemplowych lakierów B. Loves Plates, ale nie wątpię, że niebawem pokażę Wam kolejną ich odsłonę - Ania pewnie już jest w trakcie pracy nad kolejnymi odcieniami. Który z dotychczas pokazywanych lakierów wydaje się Wam niezbędny do stemplowania? Jeśli macie lakiery BLP, koniecznie dajcie mi znać które i jak się Wam sprawują!


Recenzje produktów B. Loves Plates, które mogą Was zainteresować: